Wpadli do zbiornika z czekoladą. Trzeba było wycinać specjalny otwór

Dwóch pracowników fabryki Mars Wrigley w Pensylwanii, w której wytwarza się popularne słodycze, wpadło do zbiornika z czekoladą. Na miejscu pojawili się strażacy, którzy musieli wyciąć specjalny otwór, aby uratować poszkodowanych.

zBlisko tragedii. Wpadli do zbiornika z czekoladą
Źródło zdjęć: © Getty Images
Łukasz Kuczera

Do groźnego wypadku doszło w czwartkowe popołudnie w fabryce firmy Mars Wrigley w miejscowości Elizabethtown w Pensylwanii. Producent takich słodyczy jak M&M's, Snickers i Twix wydał już specjalne oświadczenie, w którym poinformował, że incydent jest dokładnie analizowany. Firma chce bowiem wiedzieć, czy pracownicy dochowali wszystkich zasad bezpieczeństwa.

Możemy potwierdzić, że dwie osoby zostały zabrane z fabryki w celu oceny ich stanu zdrowia. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni pracownikom, jak i strażakom za szybką reakcję - powiedział rzecznik firmy w rozmowie NBC.

Groźny wypadek w fabryce Mars Wrigley

Z informacji NBC wynika, że obaj pracownicy trafili do szpitala - jeden przetransportowany został karetką, drugi śmigłowcem ratowniczym. Dokładny stan zdrowia poszkodowanych nie jest znany. Czekolada miała sięgać im do pasa.

Głos ws. zdarzenia zabrali przedstawiciele służb ratunkowych. Straż pożarna w Elizabethtown potwierdziła, iż brała udział w akcji udzielenia pomocy pracownikom fabryki. Ze względu na kształt zbiornika, wykluczono wyciąganie ich bezpośrednio z jego wnętrza. Zamiast tego, ratownicy zdecydowali się na wycięcie specjalnego otworu.

Transport rosyjskich pojazdów w drodze do Ukrainy. Jadą aż z dalekiej Syberii

Wybrane dla Ciebie