Wrócił ranny z lasu. Nagły zwrot. "Atakują, żeby zabić"
- Wilki atakują zazwyczaj, żeby zabić, zwłaszcza jeśli są w grupie - uważają naukowcy z Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży. Na Podkarpaciu mężczyzna miał zostać zaatakowany przez osiem wilków. Przeanalizowano pogryzienia i wykluczono udział wilków.
W Niewistce na Podkarpaciu miało dojść do ataku wilków na człowieka. Mężczyzna z obrażeniami pleców oraz rąk trafił do szpitala. Obrażenia nie zagrażały życiu.
Poszkodowany był pijany. Po wytrzeźwieniu, nie potrafił wskazać konkretnego miejsca ataku. Nie wiedział, czy atakowały psy, czy wilki. Wcześniej twierdził, że został zaatakowany przez osiem szarych wilków, z czego dwa były duże i dojrzałe. Reszta miała być młodsza.
- W wieku 10 miesięcy (początek lutego) młode wilki wielkością prawie dorównują dorosłym osobnikom (80 proc. wielkości ciała) i w pierwszej zimie życia mają bardzo grubą sierść zimową, co powoduje, że wydają się większe niż w rzeczywistości, więc rozróżnienie wielkości dorosłych i młodych przez laika jest bardzo utrudnione – stwierdzili naukowcy z Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży cytowani przez "Nowiny24".
Wyjaśnili, że pogryzienia odpowiadają niewielkim rozmiarom zębów, które mogą wskazywać na psa. - Wilki atakują zazwyczaj, żeby zabić, zwłaszcza jeśli są w grupie, w przypadku reakcji obronnej dochodzi zazwyczaj do pojedynczego ugryzienia i ucieczki drapieżnika - piszą naukowcy.
Instytut dokonał pomiarów pogryzień. Rozstaw skrajnych zębów wynosił 24-29 mm, a rozstaw zębów wilków z naukowej kolekcji w Białowieży 46-54 mm. Zęby 10-miesięcznych wilków to 40-42 mm.
Należy zatem wykluczyć możliwość spowodowania pogryzień przez wilki ze względu na prawie dwukrotną różnicę w rozstawie zębów. Wielkość ran wskazuje na znacznie mniejsze zwierzę niż wilk, prawdopodobnie niewielkiego psa - cytuje "Nowiny24" oświadczenie instytutu.