Wskazują następcę Starmera. To nazwisko pada najczęściej

Keir Starmer zapowiedział odejście ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii. Jak informuje PAP, brytyjskie gazety coraz częściej wskazują Andy'ego Burnhama jako faworyta do przejęcia przywództwa w Partii Pracy.

Keir Starmer, Andy BurnhamKeir Starmer, Andy Burnham
Źródło zdjęć: © EPA, PAP | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Starmer zrezygnuje z funkcji szefa Partii Pracy, ale pozostanie premierem do czasu wyboru nowego lidera.
  • Według PAP brytyjskie media łączą jego odejście z buntem w ugrupowaniu i słabymi sondażami.
  • W komentarzach prasowych najczęściej pojawia się nazwisko Andy'ego Burnhama, byłego burmistrza Manchesteru.

W poniedziałek rano Starmer ogłosił, że ustąpi z funkcji lidera Partii Pracy, lecz zostanie na stanowisku premiera do chwili wyłonienia następcy. Jak podaje PAP, decyzję poprzedził trwający od kilku miesięcy bunt w jego ugrupowaniu, podsycany m.in. słabymi wynikami w sondażach. To właśnie ten kryzys uruchomił falę komentarzy w brytyjskiej prasie.

Oceny jego rządów są surowe, choć poszczególne tytuły rozkładają akcenty inaczej. Dziennik "Times" opisuje Starmera jako politycznego nowicjusza i człowieka procedur, a "Daily Telegraph" ocenia, że od objęcia urzędu w lipcu 2024 r. miał problem z określeniem własnej roli. Nawet przychylniejszy "Daily Mirror" przyznaje, że porażek nie dało się przeoczyć.

Starmer z łzami w oczach. Premier podał się do dymisji

"Guardian" zauważa, że premierostwo Starmera przywróciło brytyjskiej polityce część powagi po okresie wewnętrznych konfliktów w Partii Konserwatywnej. "Problem Starmera polegał na tym, że oferował stopniowe naprawianie państwa, podczas gdy kraj oczekiwał moralnej wizji" - podkreśla autor komentarza.

Komentarz redakcyjny dziennika "Times" wskazuje, że pomysły Starmera na naprawę problemów Wielkiej Brytanii pozostawały niejasne. Gazeta wymieniała w tym kontekście dług, świadczenia socjalne, obronność, bezpieczeństwo energetyczne i wydajność pracy. "Financial Times" podsumowuje ten okres jeszcze ostrzej, pisząc, że sam zmysł do zarządzania nie wystarcza bez charyzmy, planu i politycznego wyczucia.

Andy Burnham wyrasta na faworyta

Po zapowiedzi odejścia Starmera uwagę gazet szybko przejął Andy Burnham, były burmistrz Manchesteru. "Daily Telegraph" napisał nawet o "drodze do koronacji", sugerując, że wynik walki o przywództwo w Partii Pracy może być już przesądzony. "Independent" zaznacza jednak, że ewentualny nowy premier musiałby zabrać się za reformy gospodarcze i sprawy obrony od pierwszego dnia urzędowania.

Zdaniem centrolewicowego "Independenta" odsunięcie sir Keira Starmera "było tylko pierwszym wyzwaniem dla Burnhama, niewykluczone, że najłatwiejszym". Gazeta podkreśla, że ewentualny nowy lider Partii Pracy nie mógłby liczyć na okres przejściowy – od pierwszych dni urzędowania musiałby zmierzyć się z reformami gospodarczymi oraz wyznaczeniem nowego kierunku w polityce obronnej kraju.

"Financial Times" wskazuje, że Andy'ego Burnhama czekają kluczowe decyzje dotyczące przyszłego kształtu Partii Pracy i brytyjskiej gospodarki. Zdaniem dziennika nowy lider musiałby szybko odpowiedzieć na trzy zasadnicze pytania: czy utrzyma dotychczasową ostrożność w kwestiach finansów publicznych, jak zamierza pogodzić rozwój usług publicznych ze wsparciem dla prywatnego biznesu oraz komu powierzy funkcję ministra skarbu – jedno z najważniejszych stanowisk w rządzie.

Wybrane dla Ciebie