Jeżeli Donald Trump przegra wybory, nie odda władzy. Mówi, co się stanie

Prezydent Donald Trump nie zgadza się dobrowolnie przekazać władzy, gdyby przegrał tegoroczne wybory. Zapowiedział, że jeśli Amerykanie wybiorą jego rywala z partii Demokratycznej, sprawa znajdzie finał w Sądzie Najwyższym.

Donald Trump nie chce dobrowolnie oddać urzędu głowy państwa Donald Trump nie chce dobrowolnie oddać urzędu głowy państwa
Źródło zdjęć: © Getty Images | Pool , Pool
Ewelina Kolecka

Donald Trump usłyszał pytanie w trakcie konferencji prasowej w Białym Domu. Dziennikarz spytał prezydenta USA, czy zobowiążę się do dobrowolnego oddania stanowiska, jeżeli w wyborach wygra jego rywal – Joe Biden.

Będziemy musieli zobaczyć, co się stanie – odpowiedział na pytanie Donald Trump ("Reuters").

Wybory w USA: Donald Trump nie odda władzy dobrowolnie?

Donald Trump zapowiedział, że jeśli przegra wybory prezydenckie, razem z Joe Bidenem będą musieli spotkać się w Sądzie Najwyższym. Według "Reuters" obecny prezydent już wcześniej brał pod uwagę taką sytuację. Właśnie z tego powodu miał dążyć do jak najszybszego obsadzenia wakatu na stanowisku sędziego, który pojawił się po śmierci Ruth Bader Ginsburg.

Zobacz też: Koronawirus w USA. Sanitariusz dzieli się wstrząsającymi przeżyciami

Uważam, że wybory skończą się w Sądzie Najwyższym i myślę, że to bardzo ważne, że mamy dziewięciu sędziów – cytuje Donalda Trumpa "Reuters".

Gdyby wakat po Ginsburg został obsadzony przez sędziego z Partii Republikańskiej, zyskałaby ona przewagę w Sądzie Najwyższym. W takiej sytuacji Donald Trump prawdopodobnie miałby większe szanse na uzyskanie werdyktu, że Joe Biden odniósł zwycięstwo w wyborach niezgodnie z prawem.

Donald Trump już wcześniej krytykował m.in. pomysł głosowania korespondencyjnego. Prezydent Stanów Zjednoczonych publicznie dzielił się obawami, że taka forma stwarza pole do nadużyć, których mieliby dopuścić się członkowie Partii Demokratycznej.

Karty do głosowania to katastrofa (...). To oszustwo, które robią Demokraci, to oszustwo, oszustwo będzie przed Sądem Najwyższym Stanów Zjednoczonych – twierdzi Donald Trump ("Reuters").
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie