Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
JAR
|
aktualizacja

Wydał w Niemczech 140 tysięcy. Na granicy spotkało go srogie rozczarowanie

24
Podziel się:

Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Grzechotkach (woj. warmińsko-mazurskie) zatrzymali kierowcę mercedesa. Mężczyzna kupił niedawno to auto za ogromne pieniądze, jednak nie dopatrzył jednej istotnej rzeczy.

Wydał w Niemczech 140 tysięcy. Na granicy spotkało go srogie rozczarowanie
Niemiec kupił mercedesa za 140 tysięcy. Jest w rękach Straży Granicznej (Wikipedia)

Feralne zdarzenie dla mężczyzny wydarzyło się 26 czerwca. Do odprawy granicznej samochodem osobowym w Grzechotkach stawił się wówczas 36-letni kierowca. W trakcie sprawdzania legalności pochodzenia pojazdu funkcjonariusze Straży Granicznej stwierdzili, że auto, którym podróżował, widnieje w bazach danych jako "utracone".

Jak czytamy na internetowej stronie Straży Granicznej, szybko okazało się, że kierujący mercedesem kupił samochód od osoby, która nie spłaciła za niego stosownych rat kredytowych.

Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Grzechotkach wartego 140 tysięcy złotych mercedesa zabezpieczyli i przekazali funkcjonariuszom policji z Braniewa (woj. warmińsko-mazurskie), którzy prowadzą dalsze czynności w sprawie.

Mercedesy na oku Straży Granicznej

36-letni kierowca stracił mnóstwo swoich pieniędzy. Do nietypowego zdarzenia doszło także kilka tygodni wcześniej, z udziałem obywatela Niemiec. W jego przypadku sprawa jest jednak dużo poważniejsza niż w sytuacji 36-latka, który nie złamał prawa.

Przypomnijmy, że funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali wówczas kierowcę, który wiózł spalony wrak Mercedesa Klasy G. 35-letni mężczyzna, wwożąc auto z Niemiec do Polski, złamał obowiązujące w tym zakresie przepisy.

Według już przeprowadzonych ustaleń wartość wraku Mercedesa G wynosi 3200 euro. Wszystko wskazuje na to, że powodem, dla którego spalony Mercedes w ogóle trafił do Polski, była chęć sprowadzenia egzemplarza, który nie został jeszcze zezłomowany i dzięki temu będzie mógł posłużyć do próby zalegalizowania kradzieży innego auta.

Zobacz także: Poseł Lewicy komentuje wystąpienie ws. KPO. "Mowa-trawa"
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(24)
Stefan
miesiąc temu
To wszystko wina PIS
kleryk
miesiąc temu
powinni sprawdzać auta, które czarni sprowadzają
pol
miesiąc temu
POrtalu o2 na znaczek pocztowy!
Rosenheim
miesiąc temu
niedaleko mam punkt junge-sterne - cale masy rocznych mesiow - ale zaden nie jest tanszy jak 40k euro, a i 80k to nie cud - gdzie ten Polak znalazl mesia G za 35k ?
germania
miesiąc temu
g-klasa- zakladam ze nowa za 140 tysia - litosci !!
germania
miesiąc temu
przeciez powinno wyjsc przy kupnie blach wywozowych
germania
miesiąc temu
ta cala historia to troche jak james bond - Polak udaje naiwnego
rowerzysta
miesiąc temu
Szkoda, że nie miał imunitetu jak Starczewski...
mnjn
miesiąc temu
dopóki mu tego nie udowodnią,jest niewinny.
emeryt
miesiąc temu
Kredyt nie jest brany na auto, lecz na jego właściciela. Dobry adwokat i sprawa wygrana. Niech Niemcy załatwią sprawę z byłym właścicielem w Niemczech.
LIDER
miesiąc temu
Coś nie tak ,jeżeli miał od właściciela 2 dokumenty tzw mały i duży brief to auto jest jago i nic mu nikt nie zrobi ale jeżeli nie ma tzw dużego briefu który w takim wypadku jest w w banku lub w firmie leasingowej to lipa .
Lech
miesiąc temu
Złodzieje i z banku i nasze służby ,jak ktoś zapłacił i zarejestrowany to jego,bank tego co nie spłacił niech szuka.
Wawi :)
miesiąc temu
Dość zabawne. We Francji jeśli carte gris (dowód rejestracyjny) jest wystawiony na właściciela to żaden bank mi nie podskoczy, niech się procesują z tym co wziął kredyt na samochód. Ja kupiłem od właściciela.
Wawi :)
miesiąc temu
Czegoś nie rozumiem, nie można zbyć auta w lizingu, gdyż to własność lizingodawcy, ale nie wolno mi sprzedać auta za które spłacam a może i nie spłacam kredytu? To moja własność a bank dał mi kasę na jego zakup i wątpię by nałożył zabezpieczenie mienia. Ktoś wie jak to wygląda w Niemczech?
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić