Wykładał na wyższej uczelni. W wolnym czasie wywoływał pożary w lasach

Gary Stephen Maynard jeszcze do niedawna był cenionym wykładowcą na wyższej uczelni. 47-latek skrywał jednak mroczną tajemnicę – kilkukrotnie dopuścił się podpaleń lasów w północnej części stanu Kalifornia. Naukowcowi grożą surowe konsekwencje prawne.

Gary Stephen Maynard dopuścił się co najmniej czterech podpaleń Gary Stephen Maynard dopuścił się co najmniej czterech podpaleń
Źródło zdjęć: © Lassen County Sheriff’s Office, Getty Images

Jak podaje Fox News, Gary Stephen Maynard spowodował łącznie aż cztery groźne pożary. W ich wyniku doszło do drugiej co do wielkości takiej klęski żywiołowej, która miała miejsce na terenie stanu Kalifornia.

Profesor okazał się podpalaczem. Grozi mu dotkliwa kara

W wyniku pożaru, który wywołał Gary Stephen Maynard, zniszczeniu uległo ponad tysiąc konstrukcji. W toku śledztwa ustalono, że 47-latek podłożył ogień w następujących dniach: 20 i 21 lipca w Cascade i Everitt oraz 7 sierpnia w Ranch i Conard.

W miejscu, gdzie doszło do podpalenia, zabezpieczono ślady opon pozostawionych przez auto Maynarda. Sam 47-latek konsekwentnie zaprzecza, aby dopuścił się podpalenia.

Zobacz też: Emeryt-podpalacz. Myślał, że nikt go nie widzi. Wszystko nagrała kamera

Zanim Gary Stephen Maynard został aresztowany, pracował jako wykładowca prawa. 47-latek specjalizował się m.in. w sądownictwie w sprawach karnych.

Maynard po raz pierwszy zwrócił na siebie uwagę, gdy został zatrzymany przez policję. Stróżów prawa na miejsce wezwali sami strażacy po tym, gdy 47-latek naraził na niebezpieczeństwo siebie i ich, wkraczając do obszaru, na którym trwała ewakuacja.

Wybrane dla Ciebie