Wykopali to pod Ratuszem Głównego Miasta. Sensacyjne odkrycie w Gdańsku

To bez wątpienia historyczny zwrot w dziejach Gdańska. Archeolodzy z Uniwersytetu Gdańskiego podczas prac wykopaliskowych natrafili na pozostałości słowiańskiej osady z X wieku. "Jesteśmy świadkami odkrycia zmieniającego dotychczasową wiedzę o początkach miasta" - podkreślają muzealnicy.

Archeolodzy odkryli resztki osady słowiańskiej pod murami gdańskiego ratuszaArcheolodzy odkryli resztki osady słowiańskiej pod murami gdańskiego ratusza
Źródło zdjęć: © Muzeum Gdańska | A. Grabowska

Archeolodzy z Uniwersytetu Gdańskiego odkryli pozostałości osadnictwa słowiańskiego pod Ratuszem Głównego Miasta, które bezsprzecznie wskazują na powstanie Gdańska w 930 roku. "Tym samym przesuwamy chronologię miasta o 60 lat wstecz" - komentował profesor Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Gdańska.

Odkrycie burzy dotychczasową wiedzę o dawnym Gdańsku i jest kontynuacją badań archeologicznych sprzed ponad pięćdziesięciu lat prowadzonych przez profesora Andrzeja Zbierskiego. Archeolog odkrył na tym terenie pozostałości zabudowań z XIII wieku oraz drewnianą konstrukcję, którą interpretował jako wał z X wieku. Jednak nikt, z powodu niemożliwości precyzyjnego datowania znaleziska, nie traktował tej informacji poważnie.

archeologiczne znaleziska sensacją w Gdańsku
archeologiczne znaleziska sensacją w Gdańsku © Muzeum Gdańska | A. Grabowska

Po pół wieku, dzięki znacznemu postępowi w możliwościach badawczych archeolodzy powrócili do wykopu i pobrali próbki, które latem br. potwierdziły ustalenia profesora Zbierskiego. W grudniu przystąpiono do prac w kolejnych dwóch pomieszczeniach, które wcześniej nie były obiektem badań. Odsłonięto ślady kamiennych konstrukcji, ale nie można było określić daty ich powstania. Dopiero ostatni wykop, przyniósł sensację. Odkryto drewniane pozostałości wału dawnego grodu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Bezcenne odkrycie w Izraelu. Turysta natknął się na naczynie z epoki brązu

Naukowcy podkreślają, że wały przetrwały w nienaruszony stanie przede wszystkim dlatego, że znajdują się na terenach podmokłych, do tego w torfie, który doskonale konserwuje materiały organiczne. Dlatego archeolodzy, z obawy przed tym czy uda się równie dobrze zabezpieczyć znalezisko postanowili na razie je zasypać.

Udostępnienie znaleziska wiąże się z dużym ryzykiem. W piwnicach panuje duża wilgoć, dodatkowo w miesiącach letnich do wykopu wchodzi woda gruntowa, która podnosi się do takiego stopnia, że uniemożliwi czytelne wyeksponowanie drewnianych pozostałości. Dlatego tak cenne znalezisko na razie najlepiej będzie zasypać, po to by w stanie w jakim przetrwało ponad 1000 lat, przetrwało do czasu, gdy będziemy mieli pomysł jak je na stale i bez ryzyka pokazać odwiedzającym - tłumaczy profesor Waldemar Ossowski.

W wykopie odkryto również ceramikę słowiańską charakterystyczną dla pierwszej połowy X wieku. Pobrane próbki drewna i ceramiki zostaną poddane dalszym badaniom.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie