Wraz z nadejściem obfitych opadów, miłośnicy grzybobrania w całym kraju mogą liczyć na prawdziwe bogactwo okazów. Oprócz najczęściej spotykanych gatunków, takich jak kurki czy borowiki, coraz częściej na ścieżkach leśnych można napotkać mniej znane rodzaje, w tym piaskowca modrzaka, potocznie nazywanego "smerfem".
Jak wskazuje profil "Grzybów Znawca" ten nietuzinkowy grzyb wywołuje zdumienie nie tylko wyglądem, ale także nietypową reakcją po dotknięciu.
Prawie 140 zł za kilogram. Pojawiły się na półkach w Lidlu
Dla wielu zbieraczy ten widok to szok – jasny grzyb, który po najlżejszym dotknięciu noża czy dłoni natychmiast przybiera intensywną, wręcz atramentową barwę. Strach ma jednak wielkie oczy! Modrzak jest jadalny, pyszny i w niczym nie ustępuje podgrzybkom. Co ciekawe, w trakcie smażenia czy gotowania cały niebieski kolor znika, a grzyb robi się żółty - wyjaśnia autor profilu "Grzybów Znawca".
Z piaskowca modrzaka można przygotować np. sos grzybowy, który świetnie sprawdzi się do makaronu, kaszy czy jako dodatek do mięs, na przykład upieczonych polędwiczek wieprzowych.
Piaskowiec modrzak fascynuje nie tylko doświadczonych zbieraczy, ale i osoby, które dopiero zaczynają przygodę z grzybobraniem.
Wzrost popularności piaskowca modrzaka pozwala spojrzeć świeżym okiem na polską kuchnię grzybową. Jego właściwości smakowe i wszechstronność sprawiają, że może stać się ciekawą alternatywą dla klasycznych borowików czy podgrzybków.