Zabił w styczniu 2001 roku. Na wyrok trzeba będzie jeszcze poczekać

Ten proces mógł się wreszcie zakończyć. Jednak zamiast wyroku, doszło jedynie do zmiany obrońcy. Tym samym sprawa zabójstwa sprzed 23 lat w Niedomicach koło Tarnowa (woj. małopolskie) wciąż pozostaje nie rozwiązana. Był styczeń 2001 roku, kiedy zabójca zadał 35-letniej Teresie K. 21 ciosów nożem. Kobieta pracowała w sklepie. Sprawca ukradł butelkę wódki i jej torebkę.

Potrzeba było 20 lat żeby rozwiązać tę sprawę. Na wyrok trzeba będzie jeszcze poczekaćPotrzeba było 20 lat żeby rozwiązać tę sprawę. Na wyrok trzeba będzie jeszcze poczekać
Źródło zdjęć: © google street view, policja

Mężczyzna nie obrabował wówczas kasy. Kobieta straciła życie, a sprawca pozostał nieuchwytny. Przez 20 lat.

Finalnie udało się go ustalić dzięki wytrwałym działaniom policjantów z Archiwum X, ale także śledczych tarnowskiej prokuratury. Pomogły badania DNA.

Zatrzymany został Marek T., który wpierw przyznał się do winy i opisał szczegóły dokonanej przez siebie zbrodni. Jednak przez sądem ze wszystkiego się wycofał. Sprawa byłaby już rozwiązana, gdyby nie to, że Marek T. poprosił sąd o zmianę obrońcy, twierdząc że dotychczasowy działał przeciwko niemu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

WP News wydanie 22.03, godzina 11:50

Oskarżony domagał się uniewinnienia, tymczasem broniący go mecenas Krzysztof Jakubiak wnioskował o łagodny wymiar kary.

Stanowisko procesowe pana oskarżonego było zmienne. On na początku postępowania przygotowawczego w całości przyznał się do winy, szczegółowo opisał przebieg zdarzenia, okoliczności, które miały miejsce po popełnieniu przestępstwa. Dopiero po upływie pobytu w więzieniu zmienił to stanowisko procesowe. Ja w tym czasie zostałem ustanowiony obrońcą z wyboru w zamian za obrońcę z urzędu i początkowo, po zapoznaniu się z aktami kontynuowałem tą linię, którą wyznaczył pan oskarżony. On zmienił jednak diametralnie stanowisko procesowe, które było skrajnie sprzeczne z materiałem dowodowym, który nie pozwolił mi na ocenę zachowania pana jako niewinnego [...] - wyjaśniał mecenas Krzysztof Jakubiak, cytowany przez Radio Kraków.

Sąd musiał przystać na wniosek oskarżonego i zmienił mu obrońcę. Nowy pełnomocnik Marka T. potrzebuje czasu, aby zapoznać się z aktami sprawy. Dlatego wyrok w sprawie zabójstwa Teresy K. może zapaść najwcześniej w maju.

Dwadzieścia lat szukali sprawcy

Marek T. w momencie popełniania zbrodni miał raptem 17 lat. Mieszkał niedaleko sklepu. 23 stycznia przyszedł do niego tuż przed zamknięciem i kupił dwie gumy do żucia, po czym wyszedł.

Jednak wrócił niedługo i nożem kuchennym miał zaatakować 35-letnią pracownicę sklepu, która upadła. Wówczas nadal ją bił i kopał.

Ze sklepowej kasy nie zniknęły pieniądze. Marek T. ukradł torebkę ofiary, w której znajdowało się 170 zł. Niedługo później część tych pieniędzy i torebka oraz nóż wylądowały w Dunajcu.

Policji udało się zabezpieczyć zarówno ślady obuwia jak i krwi, która prawdopodobnie należała do sprawy. Jednak nie udało się go ustalić. Śledztwo w sprawie zostało umorzone. Do jego wznowienia doszło w 2020 roku. Przełom nastąpił w 2022 roku za sprawą badań genetycznych.

Badania genetyczne pozwoliły nam na wytypowanie kręgu osób, w których mógł być sprawca. To pozwoliło już na ustalenie wszystkich osób z tego kręgu, pobranie materiału i przeprowadzenie badań. Wynik jednoznacznie wskazywał i pozwalał na ustalenie sprawcy tego czynu - mówiła w 2022 roku prokurator Elżbieta Potoczek-Bara.

Kod DNA zabezpieczonej na miejscu zbrodni krwi okazał się zbieżny z próbką DNA w bazie. Marek T. został zatrzymany w tej sprawie, kiedy odsiadywał karę 2 lat więzienia za rozbój. Do końca odsiadki miał zaledwie miesiąc.

Biegli w sprawie stwierdzili, że Marek T. jest poczytalny, ale zmaga się z zaburzeniami psychicznymi.

Prokurator Elżbieta Potoczek-Bara wnioskowała o wyrok 25 lat więzienia. O dożywocie nie mogła, ponieważ sprawca w momencie popełniania zbrodni był niepełnoletni.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"
Media: Najwyższy przywódca Iranu ma oszpeconą twarz
Media: Najwyższy przywódca Iranu ma oszpeconą twarz
Skóra jak magazyn energii? Laser zmienia kurtki w źródło zasilania
Skóra jak magazyn energii? Laser zmienia kurtki w źródło zasilania
Tajemnicze zaginięcie. Sąsiedzi zabrali głos
Tajemnicze zaginięcie. Sąsiedzi zabrali głos
Nowy priorytet Rosji. Biorą do wojska dłużników
Nowy priorytet Rosji. Biorą do wojska dłużników