Zabójstwo na Dolnym Śląsku. "To byli ciepli, mili ludzie"

Brutalne morderstwo w Kudowie-Zdroju (woj. dolnośląskie) przed dwoma laty wywołało ogromne poruszenie w całym kraju. Znajoma zamordowanej pary wciąż nie może pogodzić się z tym, co się stało. Jak mówi, nie mieści jej się w głowie, że ich córka mogła posunąć się do tak potwornej zbrodni. – To niewybaczalne, co zrobiła – wyznaje "Faktowi".

Zdjęcie poglądoweBestialskie zabójstwo na Dolnym Śląsku. Barbara i Mieczysław zginęli z rąk córki
Źródło zdjęć: © Pixabay
Mateusz Kaluga

Wszystko wydarzyło się w kwietniu 2022 roku. To właśnie wtedy śledczy znaleźli ciała starszego małżeństwa, Barbary i Mieczysława S. Obie ofiary zostały zastrzelone.

Zwłoki miały być pokryte larwami owadów, owinięte w dywany i otoczone przez wentylatory i odświeżacze powietrza. Od zabójstwa mogło minąć nawet kilkanaście tygodni. Według śledczych mogło do niego dojść nawet w styczniu.

Jak informuje "Fakt", w kręgu podejrzanych była córka - Julianna S. oraz jej koleżanka. W zabójstwie miał pomagać też mężczyzna, mieszkaniec Kudowy. Cała trójka stanęła przed sądem w Świdnicy, gdzie wciąż toczy się proces.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polak dotarł w wyjątkowe miejsce. "Najpiękniejsze plaże"

Znajoma opowiada o zamordowanej parze

Kobieta w rozmowie z dziennikiem mówi, że znała blisko 12 lat Barbarę i Mieczysława S. Para prowadziła w Londynie lokal - restaurację, kawiarnię i klub w jednym.

To byli bardzo ciepli, mili ludzie, ale też było widać ich miłość do Julianny. Kochali ją ponad wszystko, była ich ukochanym wyczekanym dzieckiem. Z tego powodu tym bardziej nie mogę jej darować tego, co zrobiła — wyznaje kobieta.
Ona manipulowała ludźmi już w Wielkiej Brytanii. Było po niej widać, że jak się jej wejdzie w drogę, to pokaże, na co ją stać - mówi rozmówczyni dziennika o oskarżonej córce.

Kobieta dodaje, że córka ucinała kontakty rodziców z osobami, które uznawała za "niepożądane". W pewnym momencie para zdecydowała się porzucić Wielką Brytanię i wrócić do Polski. Zamieszkali na Dolnym Śląsku.

Według ustaleń śledczych kobiety miały najpierw próbować uśpić małżonków ciastem doprawionym lekiem weterynaryjnym, by potem udusić ich we śnie. Gdy jednak plan nie wypalił, wybrały inną metodę — niecałe dwa tygodnie później strzeliły do państwa S. z pistoletu maszynowego typu Skorpion (którą miał załatwić im i pokazać jak działa Dariusz Z., trzeci zasiadający na ławie oskarżonych w tej sprawie), przez co ci wykrwawili się i zmarli — pisze "Fakt", powołując się na ustalenia prokuratury.

Z całej trójki do zarzutów przyznaje się jedynie Karolina Z, koleżanka Julianny. Młoda kobieta zdecydowała się współpracować ze śledczymi. Julianna S. i Dariusz Z. próbują przed sądem podważać jej zeznania, prezentując swoje wersje wydarzeń.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Egipt i Iran składają skargę do FIFA. Poszło o mecz w Seattle
Egipt i Iran składają skargę do FIFA. Poszło o mecz w Seattle
3500 zł dla seniorów? Sprawdź, jak je dostać
3500 zł dla seniorów? Sprawdź, jak je dostać
Elon Musk o współpracy z Trumpem. "Drugi raz bym w to nie wchodził"
Elon Musk o współpracy z Trumpem. "Drugi raz bym w to nie wchodził"
Media: niejawna strategia USA. Wspomniano w niej o Polsce
Media: niejawna strategia USA. Wspomniano w niej o Polsce
Była godz. 11:44. Taki widok w Zakopanem. Przetarliśmy oczy
Była godz. 11:44. Taki widok w Zakopanem. Przetarliśmy oczy
Polacy kochają te cytrusy. Są numerem jeden
Polacy kochają te cytrusy. Są numerem jeden
Putin nie będzie zadowolony. Ujawnili zdjęcia jego synów
Putin nie będzie zadowolony. Ujawnili zdjęcia jego synów
Oktagon UFC w Białym Domu. Internauci przejechali się po Trumpie
Oktagon UFC w Białym Domu. Internauci przejechali się po Trumpie
Klęska planu Trumpa. "Było oczywiste, że konflikt odżyje"
Klęska planu Trumpa. "Było oczywiste, że konflikt odżyje"
Kraków uruchamia "kacze bufety". Jest też apel
Kraków uruchamia "kacze bufety". Jest też apel
Straż miejska wypowiada wojnę kierowcom. Koniec wolnej amerykanki
Straż miejska wypowiada wojnę kierowcom. Koniec wolnej amerykanki
Był pijany, ukradł rower i pojechał do domu. Grozi mu więzienie
Był pijany, ukradł rower i pojechał do domu. Grozi mu więzienie