Zadziwiająca decyzja organizatora przed koncertem Metalliki. Fani są wściekli

Na koncert Metalliki na Stadionie Narodowym nie można wnieść "wszelkiego rodzaju bagażu, niezależnie od rozmiaru". Bagaż można zostawić w depozycie, ale w cenie 50 złotych. Fani legendy metalu są wściekli i grzmią w internecie. W odpowiedzi organizator... wyłączył możliwość komentowania.

aaaZadziwiająca decyzja organizatora przed koncertem Metalliki w Polsce
Źródło zdjęć: © GETTY | Venla Shalin
Bartłomiej Nowak

Na dwa koncerty w Warszawie na Stadionie Narodowym fani zespołu Metallica czekali od dawna. Pierwszy odbywa się w piątek (5 lipca), drugi giganci zagrają w niedzielę (7 lipca). Bilety w cenie od 269 zł do 2483 zł zostały wyprzedane na pniu. Organizatorem koncertu jest firma LiveNation, która w regulamin imprezy wpisała bardzo kontrowersyjny zapis.

Zabronione jest również wnoszenie na teren imprezy plecaków, torebek i wszelkiego rodzaju bagażu niezależnie od ich rozmiaru – czytamy w regulaminie LiveNation dostępnym na stronie organizatora koncertów.

Sfrustrowani fani pytają, gdzie na czas imprezy, mają schować swoje rzeczy osobiste. "Czy paczkę podpasek mam nieść w zębach, czy wystarczy w rąsi?" - zapytała jedna z internautek. Wtórują jej inni komentujący. "Żeby nawet małej torebki nie wnieść. To gdzie te dokumenty i rzeczy osobiste mam schować? - pyta inny sfrustrowany fan Metalliki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Viki Gabor i echo jej sylwestrowej wpadki. "Ja tej piosenki nie znałam. Miłe było, że Sylwia Grzeszczak mnie wsparła"

Organizator zapewnił depozyt, który objęty jest opłatą w cenie 50 zł. Fani Metalliki celnie punktują, że kolejki, by pozostawić bagaże będą olbrzymie. Inni dopytają, co mają zrobić z lekami. A właśnie drugi kontrowersyjny zapis dotyczy farmaceutyków.

Legalnie przepisane leki mogą być dozwolone, jeśli znajdują się w butelce/pojemniku na receptę z wygenerowaną w aptece etykietą zawierającą imię i nazwisko osoby fizycznej, pod warunkiem weryfikacji za pomocą ważnego dokumentu tożsamości. Ewentualne inne leki rozpatrywane są indywidualnie na miejscu - to kolejny kontrowersyjny zapis w regulaminie LiveNation.

Problem w tym, że w Polsce nie można kupić leków takimi etykietami. Ze względu na obowiązek oddania wszystkich plecaków czy toreb do depozytu, oraz indywidualnego rozpatrywania każdego blistra leków - kolejki przed koncertem mogą być olbrzymie.

W odpowiedzi na lawinę zapytań organizator koncertów... wyłączył możliwość komentowania postów związanych z koncertem Metalliki w mediach społecznościowych. Dziennikarze "Gazety Wyborczej" donoszą, że LiveNation nie odpisał też na ich zapytanie mailowe związane z kontrowersyjnymi zapisami w regulaminie.

Wybrane dla Ciebie
Wojna w Iranie. Zginął szef wywiadu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej
Wojna w Iranie. Zginął szef wywiadu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej
Tak wygląda drugi dzień Wielkanocy w Holandii. Tłumy w sklepach meblowych
Tak wygląda drugi dzień Wielkanocy w Holandii. Tłumy w sklepach meblowych
Nawet 95 km/h. Alerty IMGW i ostrzeżenia przed silnym wiatrem
Nawet 95 km/h. Alerty IMGW i ostrzeżenia przed silnym wiatrem
Materiały wybuchowe przy gazociągu. Służby Serbii: wyprodukowane w USA
Materiały wybuchowe przy gazociągu. Służby Serbii: wyprodukowane w USA
Jak do tego doszło? Zaskakujące sceny w Bolszewie
Jak do tego doszło? Zaskakujące sceny w Bolszewie
Zjadła kolację i zmarła. Miała tylko 15 lat. Tragedia we Włoszech
Zjadła kolację i zmarła. Miała tylko 15 lat. Tragedia we Włoszech
Korea Północna zmienia kurs wobec Iranu. Taki plan ma Kim Dzong Un wobec USA
Korea Północna zmienia kurs wobec Iranu. Taki plan ma Kim Dzong Un wobec USA
"Słychać było trzy wybuchy". Nocny pożar w Szczecinie
"Słychać było trzy wybuchy". Nocny pożar w Szczecinie
Czy w piątek 10 kwietnia katolicy mogą jeść mięso?
Czy w piątek 10 kwietnia katolicy mogą jeść mięso?
Taka tabliczka na stoliku. Aż chwyciła za telefon
Taka tabliczka na stoliku. Aż chwyciła za telefon
Tragiczna śmierć Polaka we Francji. Bliscy wystosowali apel
Tragiczna śmierć Polaka we Francji. Bliscy wystosowali apel
"Nie drzeć się jak orangutany". Nie wytrzymali. I nagle taka odpowiedź
"Nie drzeć się jak orangutany". Nie wytrzymali. I nagle taka odpowiedź