Zajechali drogę i mieli pretensje. "Czemu jesteśmy nagrywani?"

Na Mazowszu doszło ostatnio do awantury na drodze. W pewnym momencie kierowca mercedesa zatrzymał pojazd, włączył światła awaryjne i ruszył w kierunku samochodu z kamerką. - Co zrobiliśmy złego, że nas pan nagrywa? - zapytał kierowca mercedesa. Najważniejsze jednak jest to, co stało się później.

.Zajechali drogę i wyszli z pretensjami. Awantura
Źródło zdjęć: © YouTube

Kanał "Stop Cham" na YouTube jest subskrybowany przez 546 tysiące osób. Liczba fanów wciąż rośnie. Administratorzy tej strony zamieszczają tam filmiki z polskich dróg. Są to nagrania pochodzące z kamerek samochodowych.

Tym razem jeden z takich filmów ujawnia kulisy sprzeczki na drodze. Wydarzyła się ona w niedzielę, 14 kwietnia na drodze DW 631 w okolicach Wólki Radzymińskiej (woj. mazowieckie).

Wszystko zaczęło się od tego, że kierowca z kamerką samochodową został wyprzedzony przez mercedesa. Gdy kierowca tego auta zauważył, że jest nagrywany, zatrzymał pojazd, włączył światła awaryjne i ruszył w kierunku samochodu z kamerką.

Co się stało? Co zrobiliśmy złego, że nas pan nagrywa? - powiedział kierowca mercedesa. Autor nagrania podkreśla, że... widzi tylko barana, a oprócz tego nic się stało. Po kilku sekundach starszy mężczyzna miał dość dyskusji z młodymi mężczyznami z mercedesa i odjechał w dalszą drogę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Bezpłatny szlak na Gubałówkę zamknięty. "Pieniądz nad przyjemnością"

Kierujący mercedesem widocznym na nagraniu podjeżdżał nam na centymetry do tylnego zderzaka, bez zachowania bezpiecznego odstępu. Następnie zajechał nam drogę, po czym nagle zatrzymał samochód na środku drogi, wysiadł z niego i po podejściu do naszego auta zaczął nam grozić i obrażać, wtórował mu kolega-pasażer - podkreśla autor nagrania.

Głos internautów

Tradycyjnie, film na kanale "Stop Cham" "rozgrzał" internautów. Od wtorku pojawiło się tam ponad 350 komentarzy, a film obejrzało 32 tysiące osób.

Niesamowite ilu jeszcze ludzi nie wie, że w miejscu publicznym mogę nagrywać co chcę i kogo chcę. Upublicznianie to inna kwestia - podkreśla internauta. - Większość kamerkowiczów ucieka w takiej sytuacji a tutaj pan otworzył drzwi jeszcze im pojechał od baranów, no szacunek - dodaje kolejna osoba.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zajechali drogę i wyszli z pretensjami o nagrywanie! Co ich tak zdenerwowało? #1461 Wasze Filmy

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Leśnicy pokazali zdjęcie. Szok, kto za tym stoi
Leśnicy pokazali zdjęcie. Szok, kto za tym stoi
Banany i chipsy na plażach. Nietypowe znaleziska w Anglii
Banany i chipsy na plażach. Nietypowe znaleziska w Anglii
Ksiądz dostał pytanie o podatki. W komentarzach burza
Ksiądz dostał pytanie o podatki. W komentarzach burza
Krzysztof Bosak po raz czwarty został ojcem. Zdradził płeć dziecka
Krzysztof Bosak po raz czwarty został ojcem. Zdradził płeć dziecka
Giną w Ukrainie. Są przedstawicielami rzadkiego ludu
Giną w Ukrainie. Są przedstawicielami rzadkiego ludu
Pytanie o 2 lutego. Ksiądz mówi, czy trzeba iść do kościoła
Pytanie o 2 lutego. Ksiądz mówi, czy trzeba iść do kościoła
Wszedł do domu 88-latki. Taka była temperatura w środku
Wszedł do domu 88-latki. Taka była temperatura w środku
Całkowita blokada A2. Zjechały się służby. Wiadomo, co z kierowcami
Całkowita blokada A2. Zjechały się służby. Wiadomo, co z kierowcami
Worki z odpadami z Krupówek w lesie. Straż Gminna zapowiada zaostrzenie kontroli
Worki z odpadami z Krupówek w lesie. Straż Gminna zapowiada zaostrzenie kontroli
Kraków. Kobieta terroryzuje pasażerów MPK. "Błagam"
Kraków. Kobieta terroryzuje pasażerów MPK. "Błagam"
10-latek wjechał motocyklem w ludzi. Dwie osoby ciężko ranne
10-latek wjechał motocyklem w ludzi. Dwie osoby ciężko ranne
Pożar na działkach. A potem takie odkrycia. Zarzuty dla dwóch osób
Pożar na działkach. A potem takie odkrycia. Zarzuty dla dwóch osób