Źródło wideo: © PAP
Danuta Pałęga

Zakopianka zakorkowana. Tłumy w Tatrach

Turyści ruszyli w drogę powrotną do domów. Zakopianka w czerwcowy weekend szybko zamieniała się w jeden długi korek, a Zakopane i tatrzańskie szlaki pękały w szwach. Ruch był rekordowy m.in. na trasie do Morskiego Oka, a kierowcy musieli liczyć się z zatorami także w samym mieście.

Miniony długi weekend pod Tatrami przyciągnął tłumy turystów. Zakopane było pełne spacerowiczów, oblegane były Krupówki, popularne szlaki i parkingi, a największy ruch – jak zwykle – pojawił się w rejonie Morskiego Oka. Wiele osób wybrało krótki, spontaniczny wyjazd na jeden–dwa dni, co dodatkowo zwiększyło natężenie ruchu.

Kulminacja przyszła w niedzielne popołudnie, gdy tysiące osób jednocześnie ruszyły w drogę powrotną. Zakopianka szybko zamieniła się w długi sznur aut, a kierowcy utknęli w korkach już na wyjazdach z Zakopanego i w okolicznych miejscowościach. Zatory tradycyjnie tworzyły się na odcinkach o ograniczonej przepustowości i rozlewały dalej w kierunku Krakowa.

To scenariusz, który regularnie wraca przy tzw. długich weekendach – najpierw tłok na szlakach i w centrum miasta, a później wielogodzinny powrót do domu. W praktyce dla wielu turystów kolejka zaczęła się nie pod atrakcjami, ale jeszcze za kierownicą.

Więcej wideo
Smoki opanowały Kraków. Tak wyglądało widowisko. Nie wszyscy mogli je obejrzećSmoki opanowały Kraków. Tak wyglądało widowisko. Nie wszyscy mogli je obejrzeć
Chodził z nożem po ulicy. Policjanci nie tracili ani chwiliChodził z nożem po ulicy. Policjanci nie tracili ani chwili
Punkt 11:00. Ujęcie z Krupówek. Komentarz zbędnyPunkt 11:00. Ujęcie z Krupówek. Komentarz zbędny
Sceny z Zakopanego. Tak wyglądał czerwcowy weekendSceny z Zakopanego. Tak wyglądał czerwcowy weekend
Chcesz, żeby piwonie stały dłużej? Zrób 6 tych rzeczyChcesz, żeby piwonie stały dłużej? Zrób 6 tych rzeczy
Już 10 czerwca w całej Polsce. Synoptycy zapowiadająJuż 10 czerwca w całej Polsce. Synoptycy zapowiadają
"Jak kobieta z kobietą". Poprosiła o pomoc na ulicy"Jak kobieta z kobietą". Poprosiła o pomoc na ulicy
Wybrane dla Ciebie