Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Łukasz Maziewski
|

"Rosyjski niedźwiedź" u granicy Polski. To aż 200 tys. żołnierzy

698
Podziel się:

10 września rozpocznie się właściwa, wojskowa część manewrów Zapad-2021. To największe białorusko-rosyjskie ćwiczenia wojskowe, odbywające się na terenie Białorusi, niedaleko granicy z Polską. W tym roku będą miały szczególny wymiar, bo odbędą się w okresie dużego kryzysu na granicy polsko-białoruskiej.

"Rosyjski niedźwiedź" u granicy Polski. To aż 200 tys. żołnierzy
Ćwiczenia Zapad odbywają się od lat, tutaj zdjęcie z 2017 roku. Nadchodzące manewry budzą szczególne emocje ze względu na napiętą sytuację na polskiej granicy (Getty Images)

Skala przeprowadzanych co cztery lata (od 2009 r.) manewrów może robić wrażenie. Tym razem ma w nich wziąć udział łącznie ok. 200 tys. żołnierzy, 80 śmigłowców i samolotów bojowych oraz 290 czołgów. Liczba 200 tys. jest liczbą łączną - w fazie aktywnej, tej rozgrywającej się na Białorusi, będzie ich znacznie mniej.

W przestrzeni medialnej pojawiły się także doniesienia o dostarczeniu na Białoruś zestawów przeciwlotniczych S-300 i S-400 - groźnej broni dalekiego zasięgu, mającej zapewnić panowanie nad przestrzenią powietrzną. Znajdują się one zaledwie 50 km od granicy Białorusi z Litwą i Polską.

Zobacz także: Wielkie ćwiczenia wojskowe NATO na Ukrainie. Rosja obserwuje USA i ich sojuszników

Bać się czy nie?

Czy manewrów ZAPAD-2021 Polska i Litwa powinny realnie się obawiać? Czy ze strony wojsk białoruskich i rosyjskich tuż nad granicą naszego kraju faktycznie może wyniknąć zagrożenie?

Nie należy panikować i wprowadzać nadmiernego hałasu, bo to jest celem Putina. Dezorganizacja. Należy być uważnym, tak jak w czasie poprzednich ćwiczeń od 2009 do 2017. Korzystać z danych wywiadowczych, również we współpracy z najważniejszymi sojusznikami - mówi o2.pl gen. Jarosław Stróżyk, były wicedyrektor Zarządu Wywiadu Międzynarodowego Sztabu Wojskowego NATO.

O politycznych i militarnych celach manewrów opowiada były wiceszef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, płk Maciej Matysiak, ekspert fundacji Stratpoints. Ocenia, że Rosjanie działają przy okazji manewrów wewnętrznie i zewnętrznie. Czemu więc służą ćwiczenia i jak należy owe cele wewnętrzne i zewnętrzne rozumieć?

Każde z ćwiczeń Zapad ma swoje cele: polityczne i wojskowe. Rosjanie dowiadują się, jaki jest faktyczny stan wojsk Białorusi. Czy chętnie współpracują z Rosjanami, czy są podatni na werbunek, badają nastroje w armii. To są cele wewnętrzne: prężenie muskułów na użytek swojego społeczeństwa, pokazanie "rosyjskiej siły" - mówi o2.pl oficer.

Co jednak z celami zewnętrznymi? Pułkownik tłumaczy, że przy pomocy takich manewrów Rosjanie i Białorusini badają reakcje krajów ościennych. W tym przede wszystkim Polski i krajów bałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii. Przypomina, że mówiąc o manewrach, nie można zapomnieć o Obwodzie Kaliningradzkim.

Przebywają tam duże siły wojskowe Rosji, które prowadzą w tym czasie działania rozpoznawcze, także na terenie Polski. Działają systemy elektroniczne, działa cały SIGINT (wywiad elektroniczny) i IMINT, czyli rozpoznanie obrazowe, np. lotnicze. Oraz płytki wywiad na terenie przygranicznym.

Wojny (raczej) nie będzie

Zdaniem płk. Matysiaka obawa zawsze jest, bo tego rodzaju działania, z dużą liczbą uzbrojonych, będących w gotowości bojowej żołnierzy mogą być wygodnym pretekstem do rozpoczęcia konfliktu.

Ale prawdopodobieństwo, że Zapad może przerodzić się w konflikt zbrojny na pełną skalę jest nikłe. Nie sądzę, by coś - oprócz przypadku - popchnęło Rosję do otwartego konfliktu z NATO - mówi dalej były wiceszef SKW.

Dodaje jednak, że choć 10 września rozpocznie się faza aktywna manewrów, czyli z wykorzystaniem sprzętu wojskowego, to w jego ocenie Zapad już toczy się na poziomie sztabowym: w cyberprzestrzeni, w zakresie pozyskiwania informacji i dezinformowania.

To jest sprawdzenie naszej gotowości na płaszczyźnie np. systemów przeciwlotniczych czy - przede wszystkim - systemów walki radioelektronicznej. Ale Rosjanie sprawdzają w ten sposób także działanie i sposób reakcji naszych polityków czy nastroje społeczne i opinię publiczną. W trakcie wielu poprzednich ćwiczeń typu Zapad działy się różne rzeczy, o których nie mogę mówić, ale zapewniam: były one bardzo wnikliwie analizowane - kończy płk. Matysiak.

Trzeba jednak pamiętać o jeszcze jednej kwestii. ZAPAD-2021 na Białorusi to tylko element końcowy całej serii ćwiczeń i manewrów wojskowych. Wcześniej Rosjanie ćwiczyli m.in. swoją wojskową logistykę, rozpoznanie czy zabezpieczenie obiektów infrastruktury krytycznej.

Obecne ćwiczenia nie są więc szczególne. Podobnie jak cztery, osiem czy dwanaście lat temu, na terenie Białorusi pojawiało się dużo rosyjskiego ciężkiego sprzętu wojskowego. Pytanie, które należy postawić, brzmi raczej: "co po manewrach wróci do Rosji?".

W roku 2009 założeniem ćwiczeń Zapad była agresja "zachodniego sąsiada" na Białoruś spowodowana roszczeniami terytorialnymi i próba izolowania Obwodu Kaliningradzkiego. Cztery lata później scenariusz zakładał zaostrzenie konfliktu etniczno-religijnego w krajach sąsiadujących z Białorusią. Wreszcie, ostatnia edycja ćwiczeń zakładała wzrost zagrożenia naszego wschodniego sąsiada poprzez rosnącą obecność NATO w regionie. Obecny scenariusz zakłada otwartą agresję Polski i krajów nadbałtyckich (oczywiście pod stosownymi kryptonimami) na Białoruś i obronę.

Mamy wzmożony napór na granicę polską, ta granica jest wzmacniana w sensie fizycznym, budowane jest ogrodzenie. Będziemy to bezpieczeństwo wzmacniać, bo w sposób oczywisty musimy brać pod uwagę koneksję tej sytuacji na granicy, która wystąpiła w ostatnim czasie, występuje i prawdopodobnie będzie występowała, z manewrami ZAPAD 2021. Rosja prowadzi różnego rodzaju działania hybrydowe wobec innych krajów. Te są prowadzone bezpośrednio przez władze białoruskie, ale wszyscy wiemy, że manewry ZAPAD 2021 to manewry na terenie Białorusi, także przy udziale wojsk białoruskich. Trudno nie szukać koneksji między dwoma wydarzeniami - mówił we wtorek prezydent Andrzej Duda.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(698)
Peron
9 miesięcy temu
A gdzie nasz Wódz?
To ja
9 miesięcy temu
Przed wojną dwaj przyjaciele się spotkali coś podpisali teraz niedawno też dwaj przyjaciele się spotkali i "może też coś podpisali"
alga
9 miesięcy temu
Najwiekszym zagrożeniem dla Polski może być brak racjonalizmu i fanatyzm.Jak również prowokacje na Ukrainie, Białorusi i Rosji tak korzystne dla ich organizatorów z USA.
Wujek z USA
9 miesięcy temu
W takich przypadkach jest niezbędna obecność pokojowych obserwatorów z NATO w celu udokumentowania ewentualnej prowokacji i wymiany zaprzeczeń.
Neti
9 miesięcy temu
Ci co piszą te głupie komętarze to pewnie chłopcy w rajtkach bez wojska
Noty
9 miesięcy temu
Raczej pochowają się jak kręty w ziemię
radość w kręg...
9 miesięcy temu
A aktywiści i niektórzy politycy już na granicy, z kwiatami i nożycami do zasiek.
peerelczyk
9 miesięcy temu
Bać się ?! Przecież "armia nasza jest zwycięska ". Zwłaszcza wojsko don Antonia. I mamy wreszcie niezawodnych zachodnich sojuszników.
RedPill
9 miesięcy temu
Hm...czy to taka taktyka O2,....straszyć ludzi wszystkim?
Tolek
9 miesięcy temu
Przecierz ameryka wtamtym roku przerzuciła dużo sprzętu i żołnierzy do Polski na wschodnią granice.
Witek
9 miesięcy temu
Czołgi T72B so dlanas niestraszne, my mamy drony tureckie Barak B2 i amerykanskie hermas 900 To są drony do niszczenia czołgòw.
Cyjano
9 miesięcy temu
Oby nie bylo wojny ale czyms mi tu smierdzi wczesniej przezucali tyle wojsk na ukraine potem troszeczke wycofali chodz i tak duze sily tam są , no i teraz ten zapad 2021 , my powinnismy rozmawiac z rosja a nie z nia walczyc to supermocarstwo i liczmy sie z tym .
treser
9 miesięcy temu
A jak misio się wkurzy to płot rozwali i go sikawko strazacko
Rezerwa95
9 miesięcy temu
Jedno wydaje się pewne. Aktywność bojowa i "wyszkolenie" taktyczne formacji lgbt raczej ich nadmiernie nie przeraża. Promocja tych ruchów na coraz większą skalę to tylko paliwo dla działań militarnych tow. Putina i Łukaszenki. To samo generalnie tyczy wszystkich chłopczyków tych bardziej, czy nawet mniej grzecznych, w rurkach i buciczkach z gołymi kostkami, którzy z kategorią samca alfa nie mają niestety zbyt wiele wspólnego, o poczuciu wartości patriotycznych, czy zrozumienia sensu gotowości bojowej nawet nie wspominając. Niech lewactwo dalej szerzy swą patologię miłości, tolerancji i otwartości na wszystko i wszystkich w imię niczym nieograniczonej wolności jednostki w tym jakże cudownym świecie. Towarzysze tylko zacierają rączki widząc te "szwadrony" pożytecznych idiotów.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić