Zapadlisko w jezdni. Groźna awaria w Warszawie
We wczesnych godzinach porannych warszawscy strażnicy miejscy zauważyli zapadającą się jezdnię na skrzyżowaniu ul. Broniewskiego z al. Reymonta. Z powiększającej się rozpadliny, pod dużym ciśnieniem wypływała woda. Poważne zagrożenie dla kierowców i pieszych udało się opanować przed porannym szczytem komunikacyjnym.
We wtorek 27 stycznia, przed szóstą rano, realizując kontrolę ulicy Broniewskiego, na skrzyżowaniu z al. Reymonta warszawscy strażnicy zlokalizowali wyrwę w jezdni, z której gwałtownym strumieniem wypływała woda.
- Od razu zdaliśmy sprawę z zagrożenia – relacjonuje st. insp. Agata Piotrkowicz, biorąca udział w interwencji. - To bardzo ważne skrzyżowanie, przez które przebiegają trasy kilku autobusów i jeżdżą tramwaje. Zbliżał się poranny szczyt komunikacyjny, trzeba było działać niezwykle szybko – dodaje.
Strażnicy zabezpieczyli radiowozem wjazd na podmytą część skrzyżowania, a do zadbania o bezpieczeństwo pojawiających się coraz liczniej pieszych został zadysponowany jeszcze jeden patrol.
Aż wyskoczył z radiowozu. Wszystko się nagrało. Sceny na Orlenie
Ze względu na jeżdżące autobusy, oprócz wodociągów mundurowi skontaktowali się też z nadzorem transportu miejskiego.
- Wspólnie z operatorem ustaliliśmy, że trzeba będzie czasowo zmodyfikować przebieg niektórych tras – tak, aby autobus z ludźmi się nie wjechał w rozpadlinę, a transport przebiegał w miarę płynnie - relacjonuje strażniczka
Na miejscu pojawiło się pogotowie wodociągowe, które zajęło się usuwaniem usterki. Patrole straży miejskiej zakończyły zabezpieczenie przed godziną siódmą, kiedy przejęła je policja.