"Żarty na grobach Polek i Polaków". Dziambor tłumaczy, jaki był przekaz

281

Poseł Artur Dziambor zamieścił na Twitterze wpis, który oburzył internautów. Zareagował m.in. biolog Uniwersytetu Wrocławskiego. - Żarty na grobach Polek i Polaków - skomentował Robert Maślak. Dziambor wkrótce wyjaśnił, na czym polegał jego "żart".

"Żarty na grobach Polek i Polaków". Dziambor tłumaczy, jaki był przekaz
Nie wszyscy złapali "przekaz" posła (PAP)

Trwa dramat w Polsce i na świecie. Koronawirus cały czas zbiera śmiertelne żniwo, a w naszym kraju spowodował już śmierć ponad 100 tys. ludzi. We wtorek odnotowano klejnych blisko 20 tys. zakażeń.

Mamy 19 652 nowych zakażeń koronawirusem, w tym 709 Omikronem. Zmarło 377 osób - podał we wtorek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski.

Tydzień do tygodnia to wzrost o 72 procent. Dramat szybko się nie skończy, gdyż w Polsce w pełni zaszczepionych jest ok. 50 procent mieszkańców. Nad Wisłą jest wielu antyszczepionkowców, nawet wśród polityków. Negatywnie nastawieni do szczepień są m.in. niektórzy posłowie Konfederacji.

W poniedziałek wieczorem polityk tego ugrupowania Artur Dziambor zamieścił na Twitterze wpis, który wywołał spore kontrowersje. Polityk przedstawił w nim wykres, na którym liczba zachorowań na COVID-19 w USA porównywana jest z liczbą negatywnych opinii świeczek zapachowych firmy Yankee Candle.

Niebieska linia: dzienne przypadki C19 w USA. Czerwona linia: dzienna liczba negatywnych opinii świeczek zapachowych firmy Yankee Candle na Amazonie, które mówiły, że: "świeczki wcale nie mają żadnego zapachu" - napisał na Twitterze.
Trwa ładowanie wpisu:twitter

"Żarty na grobach Polek i Polaków". Poseł tłumaczy

Pod wpisem Dziambora pojawiło się sporo negatywnych komentarzy. Zareagował m.in. Robert Maślak, biolog z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Poseł na Sejm. Żarty na grobach Polek i Polaków. Ponad 100 tysięcy ofiar + drugie tyle nadmiarowych śmierci z powodu zatkania ochrony zdrowia przez chorych na COVID19. To jakby zniknął Toruń, Radom lub Rzeszów - podsumował na Twitterze.

We wtorek rano Dziambor dał do zrozumienia, że nie wszyscy złapali "przekaz". COVID-19 często skutkuje utratą węchu, co oznacza, że świeczki wspomnianej firmy nie były wcale wadliwe. To najprawdopodobniej część nabywców straciła węch na skutek choroby.

U mnie zaczęło się od utraty smaku i węchu. Ten objaw jest tak powszechny, że wpis powinien być oczywisty - skomentował Dziambor, który sam przeszedł zakażenie koronawirusem.
Zobacz także: Niedzielski grozi dymisją? Reakcja Arłukowicza
Autor: JAR
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić