Zatrudnienie Marii Thun. Ministerstwo cyfryzacji wydało oświadczenie

W ostatnim czasie o Marii Thun mówi się dużo głównie za sprawą jej rzekomego zatrudnienia w Centralnym Ośrodku Informatyki. W związku z licznymi doniesieniami medialnymi głos w sprawie zabrało ministerstwo cyfryzacji, wydając oficjalne oświadczenie dotyczące córki europosłanki Polski 2050.

Krzysztof Gawkowski during the 48th session of the Sejm (lower house) in Warsaw, Poland, on 9 February 2022 (Photo by Mateusz Wlodarczyk/NurPhoto via Getty Images)Minister Cyfryzacji Krzysztof Gawkowski
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Anna Wajs-Wiejacka

Ministerstwo cyfryzacji zamieściło na portalu X oświadczenie odnoszące się do szeregu publikacji dotyczących Marii Thun. Z komunikatu dowiadujemy się, że Thun wbrew doniesieniom medialnym, nie była zatrudniona ani w Ministerstwie Cyfryzacji, ani w Centralnym Ośrodku Informatyki, a jedynie "była w procesie związanym z rozpoczęciem pracy" w drugiej z wymienionych instytucji.

Strony nie uzgodniły warunków zatrudnienia, więc do zawarcia umowy o pracę nie mogło dojść. Pani Maria Thun nie rozpoczęła faktycznie świadczenia pracy — czytamy w oświadczeniu.

Wydane przez resort cyfryzacji oświadczenie stoi w jawnej sprzeczności z informacjami medialnymi, które w ostatnim czasie obiegły media. Przypomnijmy, w drugim tygodniu lutego "Gazeta Wyborcza" podała informację, że Maria Thun miała zostać zwolniona z Centralnego Ośrodka Informatyki, a decyzję w sprawie miał podjąć premier Donald Tusk.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Miller ostrzega. "Już lata temu o tym mówiono"

Później portal "Onet" przekazał, że Thun po jednym dniu została odsunięta od pracy, ale w dalszym ciągu jest osobą zatrudnioną, a resort zastanawia się, jak rozwiązać sytuację. Portal dodawał, że problemem jest gigantyczna odprawa, która miała wynosić ćwierć miliona złotych.

Oskarżenia o kolesiostwo

Politycy Polski 2050 musieli w ubiegłym tygodniu mierzyć się z bardzo poważnymi zarzutami o kolesiostwo w spółkach Skarbu Państwa. Przykładem miała być nie tylko Maria Thun, ale choćby prof. Tadeusz Sójka, który ledwie kilka dni pracował w Orlenie. Sójka zdecydował się odejść z posady, co było następstwem stanowczego stanowiska Szymona Hołowni.

Zmiany zaczynamy od siebie. Żadna osoba zatrudniona czy należąca do Polski 2050 nie otrzyma nominacji do rad nadzorczych. Jeśli dziś takie osoby tam są, podadzą się do dymisji — zapowiedział na platformie X Marszałek Sejmu.

Z kolei Michał Gniatkowski zdecydował się zrezygnować z członkostwa w Polsce 2050, pozostając na posadzie w spółce skarbu państwa.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
To ona rozpętała aferę Epsteina. Ujawnili wrażliwe informacje
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
W aucie nie było kierowcy. Wezwali policję. Tragiczny finał
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
30 ton odpadów na działce w gminie Zadzim. Jest akt oskarżenia
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Ujawniają, kim była kobieta z tablicą. Totalne zaskoczenie
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Był w stodole. Doszło do tragedii. Rolnik nie żyje
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Ukraińcy przeszkolą Niemców. Wiedza z frontu trafi do Bundeswehry
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Wysusz i rozsyp pod hortensjami. W sezonie obficie zakwitną
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Był kompletnie pijany. Jechał na czołówkę z policją
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Chwila grozy na drodze. Sekundy do tragedii w Koszalinie
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
Zajrzeli do rurociągu. Niebywałe. Aż ogłosili, czym się zatkał
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach
XV-wieczny rękopis św. Augustyna wrócił do Wrocławia. Odzyskano go po latach
Polak nie żyje. Tragedia na Filipinach. Rodzina prosi o pomoc
Polak nie żyje. Tragedia na Filipinach. Rodzina prosi o pomoc