Zjechał z drogi i uderzył w drzewo. "Nie było żadnych śladów hamowania"
37-latek kierujący BMW zginął na miejscu, po tym jak jego auto uderzyło w przydrożne drzewo w miejscowości Kamionka (woj. warmińsko-mazurskie). Co było przyczyną wypadku? Dziennikarze "Faktu" dotarli do znajomego mężczyzny. - Dziwna sprawa. Podobno nie było żadnych śladów hamowania - tłumaczy.
Źródło zdjęć: © Policja