Złapali ją w parku. Nagle wypaliła. Policjantowi aż opadła szczęka
Gdy kobieta zauważyła nadjeżdżający radiowóz, zaczęła uciekać. Jeden z policjantów ruszył za nią. "Dawaj ją" – słychać na nagraniu, gdy funkcjonariusz sprawnie zatrzymuje kobietę.
Po chwili zostaje ona doprowadzona do radiowozu. Mundurowi podejmują decyzję o przewiezieniu jej na izbę wytrzeźwień. W aucie emocje sięgają zenitu – kobieta płacze, krzyczy i przeprasza. "Nie, proszę, przepraszam" – powtarza wielokrotnie.
Decyzja zapadła. Policjanci pozostają nieugięci
Funkcjonariusze zamykają drzwi radiowozu i przez krótkofalówkę informują dyżurnego o planowanym przewiezieniu osoby nietrzeźwej na izbę. Kobieta nie przestaje szlochać.
W pewnym momencie pada jednak zdanie, które wyraźnie zaskakuje jednego z policjantów. "Ja dopiero dziś z kryminału wyszłam" – mówi zatrzymana. Co było dalej? Sprawdźcie w najnowszym fragmencie "Policjantów z sąsiedztwa". Zobacz więcej w Telewizji WP.