Złe wieści dla Trumpa. Tylko 40 proc. poparcia
Donald Trump wygrywając wybory prezydenckie w 2024 roku uzyskał 49,80 proc. poparcia. Po pierwszym roku prezydentury większość Amerykanów nie jest usatysfakcjonowana jego rządami. Obecne poparcie dla prezydenta wynosi około 40 proc.
Donald Trump w 2024 roku rywalizował o prezydencki fotel z Kamalą Harris, która zastąpiła Joe Bidena. Trump zdobył 49,8 proc. głosów i 312 elektorskich. Jego przeciwniczka 48,32 proc. i 226 elektorskich głosów.
Pierwszy rok prezydentury Donalda Trumpa minął pod znakiem niskiej popularności. Z sondaży wynika, że ponad połowa obywateli USA krytycznie ocenia jego działalność, a jedynie około 40 proc. deklaruje poparcie. Wyniki badań przeprowadzonych przez firmę YouGov dla stacji CBS ujawniają, że 59 proc. ankietowanych nie aprobuje działań prezydenta.
Amerykanie nie są zadowoleni z polityki gospodarczej Trumpa, która w dużej mierze przyczyniła się do ich niepokoju i frustracji. Ankieta przeprowadzona przez SSRS dla CNN wskazuje, że 58 proc. obywateli uważa pierwszy rok rządów Trumpa za nieudany - podaje Polska Agencja Prasowa.
Z kolei badanie AP-NORC potwierdza stabilność poparcia dla prezydenta na poziomie 40 proc. Większość badanych narzeka także na politykę związaną z gospodarką, inflacją i imigracją.
Zgodnie z raportem od William Galston z Brookings Institution, społeczne niezadowolenie związane z rosnącymi cenami przyćmiło sukcesy Trumpa w dziedzinach takich jak polityka imigracyjna czy zwalczanie przestępczości. Dziennik "Wall Street Journal” zwraca uwagę, że wyborcy coraz częściej wątpią w efektywność jego działań gospodarczych.
Badania od AP-NORC pokazują, że większość Amerykanów obawia się wpływu polityki zagranicznej Trumpa na globalną stabilność. 56 proc. respondentów uważa, że prezydentowi nie udało się uniknąć przesady w interwencjach wojskowych. Mimo że większość Republikanów popiera takie działania, amplitudę podziałów wśród reszty populacji wskazuje na rosnącą niepewność.
Protesty przeciw administracji planowane na pierwszy rok prezydentury pod hasłem "Free America” mogą przerodzić się w większe ruchy społeczne. Organizacja Center for American Progress przewiduje, że planowane demonstracje mogą zgromadzić nawet 12 mln uczestników, co w przeszłości zdawało się wywierać presję na rządzących.