Złoto z Afryki Zachodniej zasila wojnę. Ślad Wagnera od Sudanu po Mali
Najemnicy powiązani z Wagnerem przejmują kopalnie złota w Afryce. Zyski mają wspierać działania wojenne przeciw Ukrainie. "Najemnicy Wagnera przekształcają pola złota Afryki Zachodniej w fabryki śmierci" - wskazuje serwis corriere.it.
Najważniejsze informacje
- Najemnicy z Rosji kontrolują wydobycie złota w kilku państwach Afryki i czerpią z tego finansowanie.
- Według ustaleń śledczych przemyt złota od 2022 r. wygenerował ok. 2,5 mld euro.
- Opisywane są liczne zbrodnie na cywilach w Republice Środkowoafrykańskiej, Mali i Sudanie.
Rosyjscy najemnicy działający pod szyldem dawnej Grupy Wagner, a dziś Africa Corps, rozszerzają wpływy w pasie od Sudanu po Niger. Przejmują kopalnie, ochraniają pola wydobywcze i biorą udział w eksporcie kruszców. Jak opisuje serwis corriere.it, model jest prosty: kontrola nad złożami w krajach z niestabilnymi rządami i stały strumień złota, uranu czy ropy, który można spieniężyć mimo sankcji.
Według danych przytaczanych w materiale, rezerwy złota Rosji miały sięgnąć w grudniu 2025 r. ok. 310 mld dol. Kreml wykorzystuje kruszec, by wzmacniać rubla i łatać budżet obciążony sankcjami. W Afryce możliwe jest przetapianie i reeksport sztabek z oznaczeniami podmiotów trzecich. Przykładem pozostaje Mali, które nie podlega ograniczeniom na handel złotem, co ułatwia włączenie afrykańskiego surowca do globalnego obiegu.
Rada Pokoju Trumpa. Polacy mają mieszane odczucia: To prywatny układ
Przemyt i skala pieniędzy
Z ustaleń Blood Gold Report, badania prowadzonego od 2023 r. przez europejskich i amerykańskich analityków, wynika, że przemyt afrykańskiego złota od 2022 r. mógł wygenerować ponad 2,5 mld euro (ok. 10,55 mld zł). To środki, które – jak wskazuje corriere.it – zasilają rosyjską machinę wojenną. Jednocześnie Rosja po wycofaniu Francji z regionu stała się kluczowym partnerem władz wojskowych w Burkina Faso, Nigrze i Mali, oferując żołnierzy, broń i wsparcie operacyjne w walce z dżihadystami. "Mali, Niger i Burkina Faso produkują około 230 ton złota rocznie" - przypomina corriere.it.
W Republice Środkowoafrykańskiej pod koniec ubiegłego roku w wiosce Sarayebo zginęło 32 cywilów, w tym pasterze z Sudanu, którzy szukając wody i pastwisk, przekroczyli granice. W rejonie kopalń Kouki część górników zatrzymano, część – próbujących uciec – zastrzelono. Innych przywiązywano do drzew i brutalnie torturowano. W Mali świadkowie opisują zatrzymania, tortury oraz egzekucje.
W Sudanie rosyjscy bojownicy zaatakowali obozy wydobywcze migrantów w pobliżu Am Daga. Świadkowie opisali masowy grób z 20 ofiarami. Pojawiły się relacje mówiące o "setkach rannych lub zabitych" .Te relacje wpisują się w szerszy schemat: zapewnić kontrolę nad złożami i trasami przerzutowymi oraz zastraszyć lokalne społeczności, by utrzymać ciągłość wydobycia i handlu.
Źródło: corriere.it