Zmarła miesiąc temu. Syn nie może jej pochować. Konkubent zabrał kartę zgonu
Sytuacja w Łochowie na Mazowszu pokazuje, jak trudne mogą być sprawy rodzinne po śmierci bliskiej osoby. Pani Małgorzata zmarła w grudniu w domu swojego partnera. Według relacji rodziny, mężczyzna zatrzymał dla siebie kartę zgonu – dokument konieczny do pochowania zmarłej na cmentarzu. O sprawie poinformowała rodzina w rozmowie z PolsatNews.
Najważniejsze informacje
- Bez karty zgonu rodzina nie może pochować pani Małgorzaty.
- Sprawa budzi kontrowersje i angażuje policję.
- Syn walczy o wydanie dokumentu od partnera zmarłej.
Problemy z odbiorem ciała zmarłej
Syn pani Małgorzaty o śmierci matki dowiedział się dopiero po upływie niemal doby. Konkubent kobiety sam odebrał jej ciało ze szpitala i próbował zorganizować pogrzeb bez zgody rodziny. Syn stanowczo się temu sprzeciwił, domagając się wyjaśnień i wydania dokumentów. Według prawnika cytowanego przez PolsatNews "prawo do pochówku w pierwszej kolejności ma zawsze syn".
Poruszający moment na pogrzebie. Setki balonów wypuszczone w niebo
W poszukiwania ciała pani Małgorzaty zaangażowana była też policja. Rodzina ustaliła miejsce, gdzie znajduje się ciało, dopiero dzięki pomocy funkcjonariuszy. Prokuratura zleciła sekcję zwłok, której jednak nie przeprowadzono w szpitalu.
Spór o kartę zgonu. Administracja cmentarza nie wydaje zgody
Mimo interwencji rodziny i władz, konkubent nie chce oddać oryginału karty zgonu. Jest to dokument niezbędny, by można było zorganizować legalny pochówek. Dyrekcja szpitala w Wyszkowie potwierdziła, że otrzymała wniosek o wyjaśnienia w tej sprawie i ustosunkuje się do niego zgodnie z obowiązującym prawem administracyjnym.
Jeden z członków rodziny relacjonował, że administracja cmentarza odmówiła pochówku bez oryginału dokumentu: "bez tego dokumentu nie pochowają mojej byłej żony, a ten dokument jest w posiadaniu jej konkubenta". Przy próbie odebrania dokumentu z udziałem policji partner zmarłej miał odpowiadać niejasno, sugerując że odda kartę, jeśli rodzina zgodzi się na jego warunki.
Reakcje sąsiadów i przedłużający się konflikt rodzinny
Relacje z sąsiadami nie należały do najlepszych. Jedna z kobiet określiła mężczyznę jako osobę konfliktową i trudną we współżyciu: "Jest bardzo złym sąsiadem. To taki antyspołeczny człowiek, z którym nie można żyć w zgodzie. Jest manipulantem, kłamcą".
W wyniku przedłużającego się sporu pogrzeb pani Małgorzaty jest od ponad miesiąca niemożliwy do przeprowadzenia. Jak powiedział brat byłego męża zmarłej, sytuacja jest szczególnie krzywdząca dla całej rodziny, która bezskutecznie walczy o prawo do pochówku swoich bliskich.
Źródło: PolsatNews