Zobaczyli na schodach groźnego ptasznika. To zrobił pracownik schroniska

Mieszkańcy wrocławskiej dzielnicy Manhattan zobaczyli groźnego ptasznika, po czym wezwali pracowników schroniska. Na miejscu okazało się, że po pająku została jedynie groźnie wyglądająca wylinka.

mieszkańcy obawiali się ptasznika na schodach w mieście, okazało się, że to tylko wylinkaMieszkańcy obawiali się ptasznika na schodach w mieście, okazało się, że to tylko wylinka
Źródło zdjęć: © Facebook, pexels | Wrocławski Manhattan - Osiedla Plac Grunwaldzki

Niepokojące zdjęcia z groźnie wyglądającym ptasznikiem na schodach w środku miasta, opublikowali mieszkańcy Wrocławia skupieni na facebookowej grupie "Wrocłąwski Manhattan - Osiedle Plac Grunwaldzki".

Autorzy zdjęć przedstawili sytuację, z której wynikało, że do groźnego zwierzęcia wezwano pomoc fachowców ze Schroniska Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami we Wrocławiu. Podkreślali, że pracownik placówki nie zachowywał się profesjonalnie, a wręcz znęcał nad złapanym zwierzęciem.

Karolina Gilon komentuje słowną przepychankę z Miszczakiem. "Bardzo mnie to zabolało" [WIDEO]

Po interwencji pod numer telefonu 112, przyjechał pracownik schroniska TOZ i pająk został w dość chamski sposób złapany do słoika po ogórkach kiszonych. Ptasznikowi wystawała noga w momencie zakręcania słoika. Następnie pracownik TOZ chciał wrzuci słoik z ptasznikiem do kubła na śmieci przy bloku. Widząc oburzenie mieszkańców z wielkim fochem zabrał słoik do samochodu - opisują zdarzenie świadkowie.

Okazuje się, że zdaniem pracownika będącego na interwencji prawda jest zupełnie inna. Cytowana przez Gazetę Wrocławską Lidia Salata, dyrektorka Schroniska Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami tłumaczy, że nie było tam nawet żadnego pająka, a to, co wywołało panikę u mieszkańców okazało się zwykłą wylinką zostawioną przez rosnące zwierzę.

Kierowca schroniska pojechał na miejsce zdarzenia. Na miejscu okazało się, że nie jest to ani żywy, ani martwy pająk, tylko jego wylinka - tłumaczy dyrektorka.

I dodaje, że kierowca po prostu zabezpieczył wylinkę wkładając ją do słoika. "Początkowo uznał, że jest to martwy pająk. Dopiero w momencie, gdy zabezpieczał pojemnik, zauważył, że jest to pusta wylinka" - wyjaśnia.

Wybrane dla Ciebie
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował