Żołnierz pomógł kierowcy zatrzymać agresora. Doszło do awantury

Wyjątkową odwagą cywilną wykazał się żołnierz 18. Stołecznej Brygady Obrony Terytorialnej, który był już po służbie. Mężczyzna odpowiedział na wołanie o pomoc kierowcy autobusu w Warszawie i pomógł mu uporać się z agresorem. Ten miał pretensje do mężczyzny i zaatakował go podczas przerwy.

aŻołnierz pomógł kierowcy zatrzymać agresora
Źródło zdjęć: © Twitter, Wikipedia
Bartłomiej Nowak

Kierowca autobusu to dość monotonne zajęcie. Trzeba też mieć dużo cierpliwości. Do innych kierowców i ich zachowań na drodze. I do pasażerów, którzy często mają pretensje właśnie do prowadzących pojazd. To nie nowość, ale już agresja to nie norma.

Nie wiadomo, jaka była przyczyna awantury, która miała miejsce we czwartek 27 czerwca w jednym z warszawskich autobusów. Według opisu sytuacji w mediach społecznościowych pasażer zachowywał się agresywnie właśnie względem kierowcy.

Ten nie mogąc sobie poradzić z krewkim pasażerem, zaczął wołać o pomoc. Pech agresywnego pasażera polegał na tym, że na wołanie odpowiedział żołnierz 18. Stołecznej Brygady Obrony Terytorialnej po służbie. Mimo że miał wolny dzień i wybrał się na spacer, to bez chwili wahania postanowił pomóc.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rowerem po Mazowszu. Każdy znajdzie trasę dla siebie

27 czerwca, późnym popołudniem jeden z żołnierzy 18 Stołecznej Brygady OT, podczas spaceru po warszawskim Bródnie, usłyszał wołanie o pomoc. W potrzebie był kierowca autobusu WPT Warszawa, który bronił się przed agresywnym pasażerem - czytamy w poście na platformie X.

Żołnierz zareagował błyskawicznie. Krewki mężczyzna nie miał szans w starciu z przeszkolonym terytorialsem.

(...) Bez chwili zawahania żołnierz ruszył z odsieczą i sprawnie obezwładnił napastnika. Po przyjeździe funkcjonariuszy policji, krewki pasażer trafił do aresztu – podaje w poście na platformie X oficjalny profil Wojska Obrony Terytorialnej.

Internauci byli pod wrażeniem sprawności żołnierz i fachowego obezwładnienia kłótliwego mężczyzny. Na zdjęciu dołączonym do posta widać jak mundurowy zakłada dźwignie na rękę i blokadę na nogę agresora. "Piękna dźwignia i blokada nogi. Widać, że fachowiec" - chwali go jeden z internautów.

Zachowanie żołnierza jest z całą pewnością godne podziwu. W czasie wolnym nie zapomniał o swoich obowiązkach i ruszył z pomocą. Nie wiadomo jak zareagowali jego przełożeni - miejmy nadzieję, że otrzymał za swoje zachowanie chociaż pochwałę,

Wybrane dla Ciebie