Zrobili test DNA. Porwane dziecko odnalezione po 73 latach

73 lata po zaginięciu 6-latka z Oakland, sprawę jego zaginięcia udało się rozwiązać. Determinacja siostrzenicy pozwoliła odnaleźć Luisa Armando Albino, dziś 79-letniego emeryta, który jako dziecko został porwany. W ustaleniu jego tożsamości pomogły testy DNA.

Louis Armando Albino zaginął, gdy miał 6 latLouis Armando Albino zaginął, gdy miał 6 lat
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images
Anna Wajs-Wiejacka

Był 21 lutego 1951 roku. Luis spędzał czas w parku ze swoim starszym bratem Rogerem. W pewnym momencie nieznana kobieta zwabiła młodszego z chłopców obietnicą cukierków do samochodu. Wywiozła go na Wschodnie Wybrzeże, gdzie oddała go w ręce nowojorskiej pary, która wychowała go jak własnego syna. Jak donosi "Daily Mail", przez lata matka Luisa miała nadzieję na odnalezienie syna, niestety nie doczekała jego odnalezienia. Zmarła w 2005 roku, nigdy nie poznawszy prawdy o losie swojego dziecka.

Przełom w sprawie nastąpił na początku tego roku, kiedy siostrzenica Luisa, Alida Alequin postanowiła wykorzystać testy DNA oraz wycinki z gazet w poszukiwania swojego wujka. Dzięki współpracy z lokalną policją, FBI i Departamentem Sprawiedliwości, udało jej się zlokalizować Luisa. Jak poinformowała policja w Oakland, działania Alidy były kluczowe w odnalezieniu jej wujka.

Luis prowadził bogate życie, pracując jako strażak i służąc w Korpusie Piechoty Morskiej, m.in. w Wietnamie. Został również ojcem i dziadkiem. Dzięki Alidzie udało się zorganizować spotkanie Luisa z jego 83-latnim bratem Rogerem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Drugi niż genueński na horyzoncie? Jest odpowiedź eksperta IMGW

Bracia spotkali się w lipcu, a w sierpniu Roger zmarł na nowotwór. Alida podkreśla, że Roger odszedł w spokoju, wiedząc, że jego brat został odnaleziony. Podkreśliła, że chciała to zrobić dla swojej rodziny i wierzy, że jej babcia, matka Luisa, byłaby bardzo szczęśliwa. W wywiadzie dla Mercury News Alida powiedziała: "Nigdy nie straciła nadziei, że zobaczy syna. Udało mi się to dla niej i dla mojego wujka, i jestem z tego bardzo dumna."

Luis pamięta niektóre szczegóły porwania

Luis nie zdecydował się na rozmowy z mediami, ale pamięta niektóre szczegóły swojego porwania. Niestety, osoby, które go wychowywały, nigdy nie odpowiedziały na jego pytania dotyczące porwania. Po ich śmierci pozostają one bez odpowiedzi.

Sprawa zaginięcia jest oficjalnie zamknięta, jednak FBI prowadzi nadal śledztwo w sprawie porwania. Jak poinformowała Alida: "Wiedziałam w sercu, że to on. Kiedy dostałam potwierdzenie, wykrzyczałam wielkie TAK!". Po wizycie śledczych Alida z radością przekazała swojej matce: "Znaleźliśmy go". Była przeszczęśliwa.

Wybrane dla Ciebie
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował