Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Łukasz Maziewski
|

Jest wyrok sądu w sprawie "afery reprywatyzacyjnej". Urzędnik uniewinniony

43
Podziel się:

Jakub Rudnicki, były wiceszef warszawskiego Biura Gospodarki Nieruchomościami, został uniewinniony w kolejnym procesie dotyczącym domniemanych nieprawidłowości przy reprywatyzacji nieruchomości warszawskich. Oczyszczono go z zarzutu z art. 231 par. 2, czyli nadużycia lub przekroczenia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Jest wyrok sądu w sprawie "afery reprywatyzacyjnej". Urzędnik uniewinniony
Jakub Rudnicki na sali sądowej. Były urzędnik warszawskiego ratusza został uniewinniony od jednego z zarzutów (Rafa� Guz)

Sąd Okręgowy, uzasadniając wyrok uniewinniający 29 października, nie zostawił suchej nitki na zarzutach prokuratury. Wskazał, że zgodnie z zebranym materiałem dowodowym nie ma żadnych dowodów materialnych wskazujących na winę urzędników.

Wraz z Jakubem Rudnickim (zgadza się na publikację nazwiska) zostali uniewinnieni także Marek K. i Gertruda J.-F.

Prokuratura zaskarży ten wyrok i złoży od niego apelację - zapowiedziała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Aleksandra Skrzyniarz.

Marek K. był szefem BGN, gdy prezydenturę w Warszawie sprawował Lech Kaczyński. Zwolnił on urzędnika dyscyplinarnie, za podpisanie decyzji reprywatyzacyjnej, dotyczącej terenów przy al. Waszyngtona. Gertruda J.-F. była z kolei jedną z pierwszych osób przesłuchanych przez komisję ds. reprywatyzacji, której pomysłodawcą był Patryk Jaki.

Zobacz także: Tajemniczy układ PiS. Śpiewak ujawnia aferę

To ona miała podpisać decyzję o zwrocie kamienicy przy ul. Noakowskiego 16. Beneficjentami zwrotu kamienicy mieli być m.in. mąż i córka ówczesnej prezydent Warszawy, Hanny Gronkiewicz-Waltz. W styczniu tego roku Andrzej Waltz i jego córka zwrócili na konto ratusza 2 mln zł, które uzyskali po sprzedaży zreprywatyzowanej kamienicy.

Mówiłem to od początku i powtarzam to teraz ponownie, że nie ma i nie było żadnej "afery reprywatyzacyjnej". Afera reprywatyzacyjna to slogan wyborczy wymyślony przez PIS na potrzeby kampanii samorządowej. Nakręcenie tej niby afery miało umożliwić Patrykowi Jakiemu zdobyć władzę w Warszawie. By tak się stało, PIS użyło posłusznych funkcjonariuszy, którzy bez skrupułów organizowali pokazowe zatrzymania i aresztowania niewinnych ludzi. Dziś okazuje się, że to wszystko było warte funta kłaków – mówi o2.pl Jakub Rudnicki.

Śledczy z Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu wszczęli ponad 100 postępowań dotyczących reprywatyzacji, które dotyczą blisko pół tysiąca nieruchomości w Warszawie. Zarzuty przedstawiono łącznie ponad 50 osobom. Wśród nich jest 15 adwokatów, radców prawnych czy notariuszy oraz urzędnicy stołecznego ratusza.

Jednak mimo wyroku uniewinniającego, to nie koniec problemów urzędnika. W jego sprawie toczą się jeszcze dwa duże procesy, ze znacznie poważniejszymi zarzutami, m.in. korupcji. Ale były wiceszef BGN nie ma żadnych wątpliwości, że i te sprawy zakończą się uniewinnieniem.

Nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy w wykluczające się, sprzeczne i wręcz absurdalne wynurzenia Roberta N., który przez lata okradał swojego przyjaciela i wspólnika Janusza P., by to złodziejstwo uzasadniać potrzebami rzekomej korupcji urzędników – dodaje Rudnicki.

Rudnicki miał żądać łapówek w zamian za pozytywne decyzje zwrotowe lub odszkodowawcze (gdy zwrot nieruchomości nie był możliwy). Zostały opisane w ośmiu zarzutach. Jedną z łapówek dla Rudnickiego miały być udziały o wartości 31 mln zł w nieruchomości przy Chmielnej 70 w Warszawie.

Rudnicki przekonywał, że jego brat od 2016 r. współpracował z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym przy sprawie reprywatyzacji. Obaj znali się zresztą z Mariuszem Kamińskim, Maciejem Wąsikiem i byłym szefem CBA, Ernestem Bejdą. To kolejny proces, wygrany przez jednego z "bohaterów" tzw. afery reprywatyzacyjnej. Ale to dla Rudnickiego jeszcze nie koniec problemów. Wyrok bowiem nie jest prawomocny.

Aferą reprywatyzacyjną nazwano proces zwrotu zagrabionych przez PRL nieruchomości na podstawie tzw. dekretu Bieruta. W ramach tych zwrotów miało dochodzić do nieprawidłowości. Nazwa "afera reprywatyzacyjna" nie rozróżnia jednak sytuacji, w których rzeczywiście mogło dojść do nadużyć, od tych, gdzie skomplikowany stan prawny nieruchomości, który nawarstwił się od 1945 r., mógł doprowadzić do wydania błędnej decyzji bez winy urzędników. Pierwszy szczegółowy opis nieprawidłowości pojawił się kilka lat temu w "Gazecie Wyborczej".

Zobacz także: Tajemnicza śmierć Jolanty Brzeskiej
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(43)
Gość
6 miesięcy temu
No pewnie co szwagra mieli skazać...
taka prawda
6 miesięcy temu
Są na świecie systemy "sprawiedliwości" w Korei , Chnach i w Polsce!
komuch
6 miesięcy temu
Tego ....... układu nawet bomba atomowa nie rozbije!
stary wet
6 miesięcy temu
Kto zna ten system to wie na czym to polega , kto do niego należał i należy widać to gołym okiem , ludzie trochę wiedzy !
nie_dziwota
6 miesięcy temu
Dziwicie się. Przecież sądy przyklepywały tą "reprywatyzację" i mianowały osoby reprezentujące 120-letnich Izraelczyków. Oddawały na papiery przedwojenne duże tereny w Warszawie (przykład ogrody Urlicha poczytaj).
0911
6 miesięcy temu
Gdyby PiS uchwalił ustawę reprywatyzacyjną to nie było by problemu z przekrętami. Ale dekret Bieruta jest im na rękę. Nie muszą spłacać zagrabionych majątków przez komunistów. Widać że ręka rękę myje.Cześć i chwała pisowi,następcy Bieruta i komuchów.
Obserwator
6 miesięcy temu
Sady uniewinnoiaja urzędników państwowych bo jak ich zamkną to inni się wysyrasza i przestaną oszukiwać w dokumentacjach a to znaczy przestaną łamać prawo przez co znacznie spadnie pozwów w sądzie i co te pseudo sędziowie będą robić, rowy kopać?
Nicky
6 miesięcy temu
W domyśle, uniewinnili go sędziowie, którzy wcześniej maczali paluchy w przekrętach nieruchomościami.
oburzające
6 miesięcy temu
Jedna wielka klika. Dokąd nie będzie reformy sądownictwa, dotąd dalej będą rozkradali to państwo. Wiadomo, że bez udziału sędziów, adwokatów, i urzędników z ratusza, nie było by tej afery.
Zezem
6 miesięcy temu
Dla sadow licza sie fakty a nie pomowienia i gdybania to co jest faktycznie poparte zapisanym prawem .A nie pani Sosia wie Bo Marysia widziala,ale do sadu ona nie chce isc .to tak jak Jaki wszystko wie i wszystko widzial? Bzdury!
ale
6 miesięcy temu
Kasta w tym procederze mocno umoczona.POtwierdzala wnioski o zwrot od 130 letnich zwroty
DON
6 miesięcy temu
WOLNE SĄDY
POowiec
6 miesięcy temu
Już za chwilę POLSKA będzie NASZA wtedy dopiero będziemy praworządni ;)))
KTO SIE NACHA...
6 miesięcy temu
ciekawe że najwięcej kamienic (ponad 200) zwrócono w warszawie w aferze reprywatyzacyjnej gdy prezydentem warszawy był kaczyński - CIEKAWE PRAWDA ?, kto sie wtedy najwięcej nachapał
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić