Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. Zuzanna Sierzputowska
|

Matka zakochała się we własnym synu. Zaryzykowali wszystko, aby utrzymać związek

92
Podziel się:

To historia inna niż wszystkie. Z wieloma zwrotami akcji, których pozazdrościliby scenarzyści oper mydlanych. Monica Mares i Caleb Peterson skonsumowanie zakazanego związku mogą przypłacić więzieniem.

Matka zakochała się we własnym synu. Zaryzykowali wszystko, aby utrzymać związek
Matka zakochała się w synu, którego oddała do adopcji (Facebook)

Związki kazirodcze są prawnie zabronione. Społecznie również nie budzą pozytywnych odczuć. Przypadek Monici Mares jest nieco bardziej skomplikowany i wywołuje wiele różnych emocji.

Monica Mares została matką w wieku 16 lat

Ciąża była czymś ponad jej siły. Dlatego też Monica wraz ze swoimi rodzicami podjęła decyzję, aby od razu po urodzeniu noworodka, oddać go do adopcji. Później kobieta urodziła jeszcze ośmioro dzieci ze związków z różnymi mężczyznami. Życie uczuciowe Mares nie układało się najlepiej. Zdawało się, że pierwszego syna całkowicie wyprała z pamięci. Biologicznej matki zaczął jednak szukać Caleb, który jako chłopiec trafił do domu dziecka. Kiedy postanowił odnaleźć Monicę, ośrodek adopcyjny udostępnił mu potrzebne dane. 18-latek zlokalizował Mares na Facebooku i wysłał jej wiadomość. Następnie miała miejsce rozmowa telefoniczna.

- Od razu pokochałam jego głos - mówi Monica Mares w rozmowie z "Daily Mail". Kobieta zaplanowała spotkanie z synem, do którego doszło w Boże Narodzenie.

- Kiedy pierwszy raz spotkałam syna osobiście, byłam tak szczęśliwa i podekscytowana. Mocno go przytuliłam - powiedziała Mares, która pojechała do Teksasu, aby odebrać Caleba z domu przybranego ojca. Nieoczekiwanie, między tym dwojgiem zaczęło iskrzyć. Pojawiły się uczucia dalekie od miłości pomiędzy matką a dzieckiem.

Zakochali się od pierwszego wejrzenia. Aby ratować związek, są gotowi do wielu poświęceń

Na początku nic nie wskazywało na romantyczne uczucie. Caleb postanowił jednak, że przeprowadzi się do biologicznej matki, aby nadrobić stracone lata. Ich relacja szybko zaczęła się zacieśniać. Kilka tygodni później przeszli na kolejny etap...

- Czułam się, jakbym spotkała kogoś wyjątkowego i zakochałam się w tej osobie - tłumaczy 36-latka. Po poważnej rozmowie z synem okazało się, że ten odwzajemnia te same uczucia. Później wydarzenia potoczyły się bardzo szybko. O tym, że matkę i syna wiążą niewłaściwe relacje policję poinformowali sąsiedzi. W Nowym Meksyku istnieją srogie kary za kazirodztwo. Kobieta dowiedziała się, że grozi jej 18 miesięcy pozbawienia wolności. Choć psychologia dopuszcza, iż między rodzicem a dzieckiem w takim przypadku może pojawić się pociąg seksualny, zdecydowanie nie ma przyzwolenia na takie zachowania.

Kobieta twierdzi, że jeśli będzie to konieczne, zerwie kontakty z resztą swoich dzieci. Zarówno Monica, jak i Caleb podkreślają, że ich uczucie jest prawdziwie i nie do odwołania. Oboje są gotowi pójść do więzienia w imię swojej miłości. Mimo licznych kontrowersji, nietypowa para doczekała się też sprzymierzeńców.

Ostatecznie para przyznała się do winy, unikając w ten sposób procesu. Dostała też nakaz zbliżania się do siebie przez kolejne 1,5 roku. Jednocześnie przysięgła, że pozostanie na zawsze razem.

Zobacz także: Wyznania byłej świadek Jehowy. Życie po wyjściu z "niebezpiecznej sekty"
Źródło:
WP Kobieta
KOMENTARZE
(92)
niezła
6 miesięcy temu
Kobita wygląda na dobre 50+ no ale 8 dzieci w wieku 37 lat to wyczyn jest...plus ten syn to 9 sztuk o jezu...
Pyzka
6 miesięcy temu
Opowiada pani bzdury. Nie jestem Świadkiem Jehowy aczkolwiek mam bardzo dużo znajomych będących ŚJ. Przeciętny katolik nie jest wart koło Nich postać. Proszę pokazać mi przeciętnego katolika, który tak zna Pismo św. Nie zgadzam się z ani jednym pani słowem. Świadków Jehowy znam ponad 60 lat, mam wśród nich wielu znajomych i przyjaciół.
Lisek54
6 miesięcy temu
KK to też to samo
cdn
6 miesięcy temu
A pomyślcie tylko. Gdyby nie dążyli do wyjaśnienia swojej przeszłości to nikt by niczego nawet nie podejrzewał. Ale dobrze że sprawa się wyjaśniła.
Gienia
7 miesięcy temu
Największym zagrożeniem wynikajacym ze związku tak blisko spokrewnionych osób jest dużo większe prawdopodobieństwo urodzenia chorego dziecka.I nie dlatego ,że ten wasz pan z góry tak zarządził, czy jakiś diabeł zadzialal.Nauka wyjaśnia dlaczego tak się dzieje ,poczytajcie. Ja też dziwie się takiemu związkowi ale to NIE MOJA SPRAWA!!!ich życie ich wybor.Nie dyktujmy innym jak maja zyc! Dopóki nie krzywdza innych .Więcej tolerancji ,miłości,empatii a swiat bedzie piekniejszy.
Paula
7 miesięcy temu
Dzienniekarzu, który napisales ten artykuł. " wyprała go z pamięci"? Dostali "nakaz zbliżania sie do siebie"??????
Luc
7 miesięcy temu
Jezu to jest obrzydliwe
Adom
7 miesięcy temu
To nie jest prawdziwa miłość to zboczona lucyferska replikacja albo jakieś ciężkie wypaczenie postrzegania. To nie jest prawo Pana
Adam
7 miesięcy temu
Ohydny Lucyfer i jego wpływ na ludzkie dusze
Hhg
7 miesięcy temu
To jest degeneracja. O ludziach kalekich, chorych nie powinno się pisać.
tps
7 miesięcy temu
wiele osób się kocha, czy lubi i nie jest to w ogóle żaden argument. Natomiast gdy pojawia się lekceważenie, to nic z tego nie będzie na 120%.
Maciek
7 miesięcy temu
To sie chyba kazirodztwo nazywa, masakra jakas ale nie bede sie rozpedal bo zaraz zleca sie teczowi. Paranoja
bez szyderstw
7 miesięcy temu
No skoro się kochają :) To wybór dorosłych ludzi:))))))))
Roman
7 miesięcy temu
Meksyk
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić