Syn Beaty Tadli ostro do przeciwników cesarskiego cięcia. "Mojej mamy mogło już z nami nie być"

Kobiety, których dzieci przychodzą na świat przez cesarskie cięcie, często są obiektem hejtu ze strony rodzących naturalnie. Głos w dyskusji postanowił zabrać syn Beaty Tadli, Jan Kietliński - chłopak przyznał, że cesarka uratowała jego mamie życie.

Beata Tadla z synem
Źródło zdjęć: © East News
Marta Kutkowska

Momshaming to jedna z najokrutniejszych form presji, jaką kobiety wywierają na sobie nawzajem. Na forach poświęconych macierzyństwu od lat trwa dyskusja, jaki rodzaj porodu jest bardziej szlachetny. Kobiety, których dzieci przychodzą na świat za pomocą cesarskiego cięcia, są nazywane leniwymi. Niektóre komentujące mówią wprost "matki, które decydują się na cesarkę, nie powinny się nawet nazywać matkami, bo nie zaznały bólu porodowego". W obronie swojej mamy, Beaty Tadli, postanowił stanąć Jan Kietliński. Uważa, że operacja uratowała jego mamie życie.

Dramatyczny poród

Jan Kietliński wspomina, że jego poród mógł skończyć się dla jego matki fatalnie. Po trzech dniach od rozpoczęcia akcji porodowej dziennikarka była u kresu sił. Wtedy lekarze zdecydowali, by przeprowadzić cesarskie cięcie. Zabieg się udał, ale organizm kobiety był w tak złym stanie, że przeszła sepsę. To zakażenie organizmu bardzo często kończy się śmiercią. - To był bardzo ciężki czas dla mojej rodziny, wiem, że wszyscy to bardzo przeżyli, a mamy mogło z nami nie być - powiedział Jan. 

Chłopak stwierdził stanowczo, że to, w jaki sposób ktoś rodzi, nie powinno mieć znaczenia. Ocenianie wyborów drugiej kobiety jest niesprawiedliwe i okrutne.

Nie nazywajcie cesarki "wydobycinami"

Jan sprzeciwia się także nazywaniu zabiegu cesarskiego cięcia "wydobycinami". - To jest dla mnie absolutna abstrakcja. Nie wiem, kto wpadł na taki pomysł. To mogłoby wywołać u nich smutek, złość i ja to w zupełności rozumiem, bo takie stwierdzenie jest krzywdzące, nieeleganckie i nie na miejscu. Jestem zniesmaczony tym, że są ludzie, którzy tak myślą - mówił chłopak w wywiadzie dla dzieńdobry.tvn.pl.

Syn Beaty Tadli wspomina też, co musiała przejść cała jego rodzina po trudnym porodzie prezenterki. - Nikomu nie chciałbym życzyć, żeby przechodził to, co przechodziła moja rodzina. Natomiast chciałbym powiedzieć: "trochę więcej wyrozumiałości, ludzkiego podejścia do życia". Wszyscy oczywiście mamy prawo myśleć tak, jak chcemy, natomiast musimy też wiedzieć, że nasza wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiej osoby. Jeżeli nasze twierdzenie mogłoby kogoś bardzo dogłębnie zranić, to uważam, że nie powinniśmy się w ten sposób wypowiadać - powiedział Jan Kietliński. 

Długi weekend a koronawirus. Jakie mogą być konsekwencje?

Źródło artykułu: WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
Tuż obok lasu. Aż zatrzymał auto. "Wracają"
Tuż obok lasu. Aż zatrzymał auto. "Wracają"
Polak zmarł w Rosji. Syn dodał wymowne zdjęcie. "Kochanemu Adasiowi"
Polak zmarł w Rosji. Syn dodał wymowne zdjęcie. "Kochanemu Adasiowi"
Nie żyje Marta Precht. Pisarka i graficzka odeszła 14 lutego
Nie żyje Marta Precht. Pisarka i graficzka odeszła 14 lutego
Wyniki Lotto 21.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 21.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Prawdziwa rzadkość w polskim lesie. Zaobserwowano taki okaz koło Warszawy
Prawdziwa rzadkość w polskim lesie. Zaobserwowano taki okaz koło Warszawy
Mieszkańcy "osiedla Rydzyka" drżą przed podwyżkami. "Do zapłaty 940 zł"
Mieszkańcy "osiedla Rydzyka" drżą przed podwyżkami. "Do zapłaty 940 zł"
Studniówka zakończona interwencją policji. 21-latek prosi o pomoc
Studniówka zakończona interwencją policji. 21-latek prosi o pomoc
Mumie gepardów z saudyjskich jaskiń. Badacze odsłonili zaskakujące pochodzenie
Mumie gepardów z saudyjskich jaskiń. Badacze odsłonili zaskakujące pochodzenie
Kamila Sellier pokazała zdjęcie ze szpitala. Miała groźny wypadek na igrzyskach
Kamila Sellier pokazała zdjęcie ze szpitala. Miała groźny wypadek na igrzyskach
Taki widok na stacji PKP w Malborku. Sprawą zajmuje się policja
Taki widok na stacji PKP w Malborku. Sprawą zajmuje się policja
Kaszuby. 10000 zł i dożywotni zakaz. Ekspresowy sąd na 62-latku
Kaszuby. 10000 zł i dożywotni zakaz. Ekspresowy sąd na 62-latku
Podszedł do kasy samoobsługowej. "Urządzenia dla samozwańczych detektywów"
Podszedł do kasy samoobsługowej. "Urządzenia dla samozwańczych detektywów"