Mało znany wpływ na zdrowie mizerii
"Mizernie wyglądasz" to określenie, które nie świadczy o niczym dobrym. Prawdopodobnie "mizeria" zainspirowana jest właśnie tym słowem i mimo swojej niesamowitej prostoty jest w stanie zadziwić wpływem na organizm.
Ląduje na talerzu praktycznie odruchowo, bo to "kilka plasterków ogórka, jogurt lub śmietana, odrobina soli i gotowe". Mizeria uchodzi za lekki dodatek do obiadu, który ma jedynie odświeżyć smak i przełamać cięższe danie. Rzadko zastanawiamy się, czy taka kombinacja wpływa jakoś na organizm. Tymczasem nawet tak proste połączenie może udoskonalać sytość, nawodnienie oraz pracę jelit. Warto sprawdzić, od czego to zależy.
Skład, który wydaje się banalny
Podstawą mizerii są ogórki, które w 100 gramach dostarczają zwykle około 15-20 kcal i niewielkie ilości witaminy C oraz potasu. Najwięcej cennych związków znajduje się tuż pod skórką, dlatego zbyt głębokie obieranie obniża wartość odżywczą tego warzywa. Jogurt naturalny zawiera około 3-5 gramów białka w 100 gramach oraz wapń potrzebny do utrzymania prawidłowej mineralizacji kości. Jeśli użyjemy śmietany 18 procent, to kaloryczność porcji wzrośnie kilkukrotnie ze względu na znajdujący się w niej tłuszcz. Taka zmiana jednego produktu mocno zmienia bilans całego dania.
Nawodnienie i objętość posiłku
Ogórek zawiera około 95 procent wody, dlatego zwiększa objętość talerza bez dużego wzrostu kaloryczności. Takie cechy przyczyniają się do rozciągnięcia ścian żołądka, czyli mechanicznego pobudzenia receptorów sytości. Ten sygnał bywa odczuwalny szybciej niż przy małej, zwartej porcji. W upalne dni mizeria dostarcza dodatkową wodę, choć nie zastępuje płynów i nie należy tak do niej podchodzić. Jeśli w mizerii będzie go za mało to uczucie sytości będzie marne, a przez to głód będzie w stanie wrócić szybciej.
Jelita i fermentacja, czyli jedna z najmocniejszych stron
Jeśli mizeria powstaje na bazie jogurtu naturalnego z żywymi kulturami bakterii, dostarcza mikroorganizmy fermentacji mlekowej. Chodzi przede wszystkim o bakterie z rodzajów Streptococcus i Lactobacillus, a w niektórych produktach także Bifidobacterium. Mogą one przejściowo zasiedlać jelita i wspierać równowagę mikrobioty, czyli "plantacji" drobnoustrojów obecnych w przewodzie pokarmowym. I to jedna z najmocniejszych cech tej surówki. Efekt zależy od regularności spożycia oraz liczby żywych kultur w produkcie. Jogurt podgrzany lub długo przechowywany po otwarciu traci część aktywnych bakterii. Warto też wiedzieć, że u osób z nietolerancją laktozy fermentowany nabiał jest lepiej tolerowany.
Sól i dodatki, które zmieniają bilans
Do mizerii często trafia kilka szczypt soli, a jedna płaska łyżeczka zawiera jej około 5 gramów, czyli blisko 2 gramy sodu. Zalecane spożycie dla dorosłych zwykle nie powinno przekraczać 5 gramów soli dziennie. Łatwo więc przekroczyć tę wartość nawet przy lekkim daniu. W wielu przypadkach nadmiar sodu może odpowiadać za wyższe ciśnienie tętnicze. Ważny jest też tłuszcz pochodzący ze składników, takich jak śmietana, majonez lub olej. Już jedna łyżka majonezu dostarcza około 100 kcal. Taka kombinacja mocno podnosi kaloryczność całego posiłku.
Sezonowość i świeżość
Ogórki zbierane w sezonie letnim zwykle mają wyższą jędrność oraz intensywniejszy smak niż te przechowywane przez dłuższy czas w chłodniach. Długie magazynowanie obniża zawartość witaminy C, która jest wrażliwa na światło oraz temperaturę. Świeży ogórek zawiera więcej związków fenolowych, czyli naturalnych substancji roślinnych z działaniem antyoksydacyjnym. Warto wybierać sztuki twarde, bez miękkich końców i żółknięcia. Krojenie tuż przed podaniem ogranicza utratę wody oraz składników wrażliwych na utlenianie.
Indeks glikemiczny i wpływ na poziom cukru
Mizeria ma bardzo niski indeks glikemiczny, czyli wskaźnik określający tempo wzrostu glukozy we krwi po posiłku. Ogórek zawiera śladowe ilości węglowodanów, dlatego sam w sobie nie powoduje gwałtownego skoku cukru. Dodatek jogurtu naturalnego wprowadza niewielką ilość laktozy, czyli cukru mlecznego, ale jego obecność w towarzystwie białka i błonnika zwykle nie prowadzi do szybkiego wzrostu glikemii. Taki skład może być korzystny przy komponowaniu posiłku ze stabilnym wpływem na poziom cukru. Ostateczny efekt zależy jednak od całego obiadu, a nie od samej surówki.
Mizeria wygląda na prosty dodatek, ale jej wpływ na organizm zależy od detali, również całego talerza. Liczy się jakość ogórka, rodzaj nabiału, ilość soli oraz dodatków tłuszczowych. Te elementy zmieniają kaloryczność, sytość oraz ogólny bilans posiłku. W dobrze skomponowanej wersji jest lekkim, świeżym uzupełnieniem obiadu. W mniej przemyślanej formie łatwo traci swój korzystny styl i wpływ na zdrowie. To dobry przykład na to, że o wartości talerza decydują proporcje i detale, a nie sama nazwa potrawy.