Najgorsze na kolację, a jemy to masowo. Potem budzimy się zmęczeni
Budzik dzwoni, a odczuwasz zmęczenie większe niż wieczorem? Kto by pomyślał, że może chodzić o kolację.
Poranne zmęczenie często tłumaczymy stresem, krótkim snem albo ciężkim dniem. Tymczasem wiele osób budzi się bez energii mimo dobrze przespanej nocy i w miarę produktywnego dnia. Coraz częściej okazuje się, że przyczyna leży kilka godzin wcześniej, a dokładniej na wieczornym talerzu. Kolacja jest traktowana jak drobny dodatek do dnia, szybkie domknięcie spraw po pracy albo nagroda za wysiłek. Wieczorem organizm funkcjonuje jednak inaczej niż rano. Trawienie zwalnia, a reakcje na konkretne produkty mogą się zmienić. To właśnie dlatego jedzenie uznawane za obojętne w ciągu dnia może być problematyczne późnym wieczorem. Wiele osób nie łączy porannego znużenia z kolacją, choć te dwa elementy często idą ze sobą w parze.
Dlaczego kolacja wpływa na to, jak śpimy
Kolacja ma duży wpływ na organizm, ponieważ wieczorem przechodzi on w inny tryb pracy. Spada tempo metabolizmu, a układ trawienny powoli zwalnia i przygotowuje się do nocnej regeneracji. To, co zostanie zjedzone późnym wieczorem, jest trawione wolniej i dłużej pozostaje w przewodzie pokarmowym. U wielu osób obfita lub ciężkostrawna kolacja powoduje większe obciążenie organizmu w nocy, co może zakłócać naturalne procesy odpoczynku. Sen nie polega wyłącznie na zamknięciu oczu i pochrapywaniu. To czas intensywnej pracy hormonalnej i regeneracyjnej. Gdy organizm zamiast odpoczywać musi radzić sobie z trawieniem, jakość snu zwykle się obniża, nawet jeśli nie dochodzi do wybudzeń. Wtedy poranek często zaczyna się zmęczeniem, którego wiele osób nie łączy z kolacją.
Co dalej z UE-Mercosur? Wśród naszych rozmówców panuje pesymizm
Produkty, które najbardziej obciążają organizm przed snem
Największym obciążeniem przed snem są produkty, które wymagają długiego i intensywnego trawienia. Wieczorem często pojawiają się tłuste dania, potrawy smażone, fast food oraz gotowe wyroby z wysokim stopniem przetworzenia. Taka kolacja dostarcza dużo energii w krótkim czasie, a organizm nie zdąży jej wykorzystać przed nocnym odpoczynkiem. U wielu osób ciężkie posiłki wieczorne wydłużają proces trawienia i zwiększają moce przerobowe układu pokarmowego w nocy. Z tego względu zmniejsza się moc na regenerację. Równie problematyczne są duże porcje produktów bogatych w cukry proste i skrobię, szczególnie gdy są jedzone naprawdę późno. Tego typu jedzenie często powoduje uczucie ciężkości i płytszy sen, choć reakcja nie u każdego jest taka sama.
Kolacja a wahania glukozy i nocne wybudzenia
Wieczorna kolacja może wpływać na poziom glukozy we krwi bardziej, niż wiele osób zakłada. Posiłki bogate w cukry proste oraz łatwo przyswajalną skrobię są szybko trawione i w równie ekspresowym tempie podnoszą glukozę. Organizm reaguje wydzieleniem insuliny, a u części osób po kilku godzinach dochodzi do spadku poziomu cukru. Taki mechanizm może zaburzać ciągłość snu, nawet jeśli nie kończy się pełnym wybudzeniem. Sen staje się płytszy, a regeneracja mniej efektywna. Rano pojawia się zmęczenie oraz uczucie niewyspania mimo odpowiedniej liczby godzin snu. Wiele osób nie kojarzy tych objawów z kolacją, ponieważ reakcja zachodzi w nocy i nie daje łatwych do odczytania informacji.
Dlaczego jemy sporo akurat wieczorem
Wieczorem jemy inaczej niż w ciągu dnia, ponieważ często działamy pod wpływem zmęczenia i nawyków. Po całym dniu wiele osób odczuwa napięcie, a kolacja staje się momentem wyciszenia oraz nagradzania się czymś smacznym. Często to jedyny posiłek jedzony bez pośpiechu, przed ekranem albo w trakcie odpoczynku. W takiej sytuacji łatwiej sięgnąć po jedzenie sycące, pyszne i szybkie w przygotowaniu. Dodatkowo wieczorem spada samokontrola, a decyzje żywieniowe są mniej przemyślane. To nie głód jest głównym motorem napędowym, lecz potrzeba komfortu i prostoty. Wiele osób funkcjonuje też w schemacie nieregularnych posiłków w ciągu dnia, a to zwiększa wieczorny apetyt. To z kolei często prowadzi do ciężkich kolacji, nawet jeśli w ciągu dnia jedzenie było umiarkowane.
Objawy, które wiele osób łączy z "gorszym snem", a nie z kolacją
Wiele osób tłumaczy poranne złe samopoczucie słabym snem, stresem albo przemęczeniem. Objawy są często podobne i mało charakterystyczne. Pojawia się uczucie ciężkości, senność po przebudzeniu oraz trudność z koncentracją mimo solidnie przespanej nocy. U części osób występuje też rozdrażnienie lub wrażenie, że organizm nie zdążył się zregenerować. Rzadko pojawia się myśl, że przyczyna może leżeć w kolacji. Dzieje się tak, ponieważ reakcje organizmu zachodzą w nocy i nie są łatwe do zauważenia. Brak mocnych wybudzeń powoduje, że sen wydaje się ciągły i wystarczający. W rzeczywistości sen jest płytszy, a poranne zmęczenie powtarza się każdego dnia bez jasnej przyczyny.
Co najlepiej jeść na kolację, żeby nie obciążać organizmu
Najlepiej sprawdzają się kolacje proste, lekkie i oparte na produktach, które organizm spokojnie trawi w nocy. Do tych produktów należy jogurt naturalny skyr, twaróg, jajka, ryby lub delikatne mięso drobiowe. U wielu osób lepsze samopoczucie po przebudzeniu pojawia się wtedy, gdy wieczorny posiłek zawiera umiarkowaną ilość białka, czyli składnika odpowiadającego za sytość, niewielką porcję węglowodanów pochodzących z warzyw lub małej ilości kaszy oraz niewiele tłuszczu. Takie połączenie stabilizuje poziom glukozy i nie przeciąża układu trawiennego. Kolacja nie musi być duża, ponieważ jej zadaniem jest zaspokojenie głodu, a nie uzupełnianie całej energii dnia. Produkty z prostym składem są zwykle lepiej tolerowane wieczorem, tym bardziej wtedy, gdy nie zawierają dużej ilości cukru ani tłuszczu. Wiele osób zauważa też, że wcześniejsza godzina kolacji poprawia jakość snu, głównie, gdy ostatni posiłek pojawia się na kilka godzin przed zaśnięciem.
Kolacja nie musi być idealna, ale ma prawdziwy wpływ na nocny odpoczynek i poranne samopoczucie. To, co jemy wieczorem, może wspierać regenerację albo ją utrudniać, nawet jeśli nie odczuwamy tego od razu. Wiele osób skupia się na liczbie godzin snu, a pomija wpływ ostatniego posiłku. Tymczasem drobne zmiany w kolacji często wystarczą, aby poranki przestały zaczynać się od zmęczenia i ciężkości.