Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
Kamil Janicki
|

Emerytury w przedwojennej Polsce. "Niezrozumiałe, nieludzkie, potworne"

44
Podziel się

Pomimo szumnych zapowiedzi i wieloletnich dyskusji, w II Rzeczypospolitej nigdy nie wprowadzono powszechnego systemu emerytur. Rozwiązania, które udało się wdrożyć były niejednolite, spóźnione, a przede wszystkim – zupełnie niewystarczające.

Emerytury w przedwojennej Polsce. "Niezrozumiałe, nieludzkie, potworne"
Policjant przeprowadza staruszkę przez ulicę na fotografii z 1925 roku (Domena publiczna)
bELaNYJN

Pierwszy nowoczesny, masowy system emerytalny powstał w Niemczech u schyłku XIX stulecia. Bismarckowskie ustawodawstwo odziedziczyła następnie Polska. Obowiązywało ono jednak tylko w byłym zaborze pruskim i (w nieco innej formie) na Górnym Śląsku.

W dawnej Galicji zabezpieczenie na starość zapewniano pracownikom umysłowym, ale nie robotnikom. W Kongresówce zaś i na ziemiach wschodnich – a więc w zdecydowanej większości kraju – nie było żadnego szerokiego systemu emerytalnego.

Tylko dla wybranych

Dyskusje nad scaleniem prawa i upowszechnieniem emerytur prowadzono już od pierwszych lat niepodległości. Szły podobnie jak debaty nad reformą prawa karnego, rodzinnego czy cywilnego. Czyli: jak po grudzie.

bELaNYJP

Od ręki emerytury zapewniono tylko funkcjonariuszom państwowym (1921 rok) i żołnierzom (1922). Przedstawiciele obu grup uzyskiwali prawo do świadczeń już po… dziesięciu latach nieprzerwanej pracy!

Na ten profit mogli liczyć nie tylko ministrowie czy oficerowie, ale też na przykład pracownicy kolei i poczty.

Czytaj też:

bELaNYJV

Powszechne emerytury… dla pracowników umysłowych

Pierwsze znaczące rozszerzenie systemu nastąpiło dopiero w roku 1927. Na mocy rozporządzenia prezydenta w całym kraju wprowadzono obowiązkowe ubezpieczenie emerytalne dla pracowników umysłowych. Lista objętych nim zawodów wymieniała między innymi personel administracyjny i sekretarski, telefonistki, dziennikarzy, nauczycieli czy sprzedawców sklepowych (ale tylko tych, którzy ukończyli sześć klas szkoły powszechnej).

Wiek uprawniający do „renty starczej” ustalono na 65 lat dla mężczyzn i 60 dla kobiet. W przypadku przepracowania pełnych 40 lat mężczyźni mieli możliwość przejścia na emeryturę pięć lat wcześniej. Kobiety otrzymywały to samo uprawnienie już przy 35-letnim stażu.

bELaNYJW

Podstawowy wymiar emerytury wynosił 40% średniej pensji uzyskiwanej przez cały okres pracy. Za staż powyżej dziesięciu lat miała być jednak wypłacana także „kwota wzrostu”. Osobom, które przepracują pełne 40 lat ustawa zapewniała emeryturę w kwocie 60% wcześniejszego uposażenia.

„Stan po prostu potworny”

Na zabezpieczenie socjalne o wiele dłużej musieli czekać robotnicy (oczywiście poza tymi z zaboru pruskiego) – a więc ludzie, którzy najbardziej potrzebowali emerytur. Prace nad obejmującym ich systemem wciąż trwały, gdy w Polskę uderzył wielki kryzys gospodarczy.

Zobacz także: Zobacz też: Święta Góra, która uratowała od epidemii. To początek historii Grabarki
bELaNYJX
Dotychczasowy stan rzeczy w naszym państwie musimy uważać wszyscy zgodnie za stan po prostu potworny. Było czymś niezrozumiałym, nieludzkim, ażeby robotnik po całożyciowej pracy musiał z największą troską i obawą patrzeć, w jaki sposób i czy w ogóle będzie mógł przetrwać starość – słusznie komentował w roku 1929 poseł na sejm Zygmunt Żuławski.

Dopiero w roku 1933 przyjęto tak zwaną „ustawę scaleniową”. Robotnicy nie mogli jednak być zadowoleni z jej zapisów.

Większość nowych składek odliczano od ich pensji. Tylko 37% mieli dopłacać pracodawcy. Co więcej w życie wchodziły nie tyle faktyczne emerytury co tylko „renty inwalidzkie”, przysługujące z uwagi na niezdolność do pracy po osiągnięciu wieku 65 lat (lub 60 lat w przypadku górników i hutników). Było to rozwiązanie o wiele mniej korzystne od zasad obejmujących pracowników umysłowych.

bELaNYJY

Przede wszystkim jednak ustawa zakładała, że kwoty rent robotniczych będą bardzo niskie. Wyliczano je według skomplikowanego wzoru, ale politycy już na starcie wiedzieli, że uda się uzyskać tylko głodowe stawki i że będą konieczne pokaźne dopłaty z budżetu, by system w ogóle ruszył z miejsca. Nic dziwnego, licząc że podstawa wymiaru nie wynosiła 40% pensji, ale tylko – 10-16%!

160 dzisiejszych złotych na miesiąc

W byłym zaborze niemieckim, gdzie emerytury robotnicze istniały wcześniej, ich wysokość zawsze była żałosna. W pierwszej połowie lat 30. aż 80% mężczyzn otrzymywało świadczenie w kwocie ok. 16 złotych miesięcznie. 87% kobiet dostawało ok. 14,50 złotych. W przeliczeniu na dzisiejsze złotówki było to nie więcej niż 160 i 145 złotych na miesiąc.

Do roku 1937 świadczenia tylko nieznacznie wzrosły: do średnio 24,30 złotych miesięcznie. Dla porównania renty pracowników umysłowych wynosiła średnio 146,60 złotych.

Trzy miliony

Jak podkreśla profesor Paweł Grata powszechny system emerytalny u schyłku lat 30. XX wieku wciąż „znajdował się praktycznie w powijakach”. Nadal też obejmował tylko część społeczeństwa, bo nawet nie zaczęto prac nad emeryturami rolniczymi.

„Liczbę osób bezpośrednio zabezpieczonych od starości, inwalidztwa oraz śmierci szacować można na około 3 miliony” – pisze specjalista z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Ponieważ do świadczeń pomocowych uprawnieni byli też członkowie rodzin zmarłych ubezpieczonych, ochronę otrzymało łącznie kilkanaście procent społeczeństwa.

Bibliografia

  1. Grata P., System emerytalny Drugiej Rzeczypospolitej [w:] Ludzie starzy i starość na ziemiach polskich od XVIII do XXI wieku (na tle porównawczym), t. 1: Metodologia, demografia, instytucje opieki, red. A. Janiak-Jasińska, K. Sierakowska, A. Szwarc, Wydawnictwo DiG, Warszawa 2016.
  2. Piątkowski M., Świadczenia emerytalno-rentowe ubezpieczeń społecznych w okresie międzywojennym, „Studia i Materiały z Historii Ubezpieczeń Społecznych w Polsce”, t. 1 (1987).
  3. Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 listopada 1927 r. o ubezpieczeniu pracowników umysłowych, Dz.U. 1927 nr 106 poz. 911.

Kamil Janicki – historyk, pisarz i publicysta, redaktor naczelny WielkiejHISTORII. Autor książek takich, jak Damy polskiego imperium, Pierwsze damy II Rzeczpospolitej, Epoka milczenia i Damy złotego wieku. Jego najnowsza pozycja to Damy przeklęte. Kobiety, które pogrzebały Polskę (2019).

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bELaNYKq
Źródło:
WielkaHISTORIA.pl
KOMENTARZE
(44)
dar3
rok temu
II RP to były czasu wyzysku, autorytatywne rządy Dziadka, i wojskowi pseudoekonomiści coś takiego jak WRON w stanie wojennym. I taki system chce wprowadzić prezes.
babcia
rok temu
nieźle posuwa, raczej jakby chciała uciec, facet ledwo nadąża
nikt
rok temu
pomiędzy pierwszą i drugą wojną, przez 20 lat, nie wypracował sobie żadnej emerytury. po co i o czym piszecie. ciemny lud to kupi i uzna pis za cud?
bELaNYKr
Icek
rok temu
Razem z żoną mamy dochodu 6500 zł i nie starcza nam od wypłaty do wypłaty jesteśmy sami dzieci usamodzielnione to straszne co ten rząd z nami zrobił
Kasia
rok temu
Nie rozumiem czemu ma slużyc ten artykół. Czy to ma byc wyjaśnienie dla obecnych i przyszłych emerytów jacy to powinni byc szczęśliwi, ze maja emeryture po tylu latach również głodową? Czy kiedys zabierali ludziom z wypłaty tak duże pieniądze na Zus jak od lat nam sie zabiera? Czy to oznacza, ze teraz ktos kto przepracował kilkadziesiąt lat i przez ten czas placił wcale nie małe składki ma sie cieszyc ze wogóle ma emeryture bo kiedys jej nie mieli? Czy to tylko temat zastępczy poprostu i poinformowanie emerytów jak bardzo powinni byc wdzięczni za te marne emerytury. ŻAŁOSNE.
Sprostowanko
rok temu
I dziwić się, że w powojennej Polsce wygrał socjalizm (komunizmu nigdy u nas nie było, tak dla info fanom ipn-u)
był sobie...
rok temu
... robotnik przodująca klasa Miał stałą robotę i miał na pół basa A jeszcze do tego za niewiele kasy Mógł dostać mieszkanie i jechać na wczasy Strajkował wiecował wojował z komuną Wznosił palce w górę śpiewał "Mury Runą" W salonach mówiono "Ciemny lud to kupi" Bo polski robotnik jest wielki i głupi I mury runęły bez większego huku Trochę go przygniotły znalazł się na bruku Tak oto zostali zdradzeni o świcie A w salonach dalej salonowe życie. Ewa Tolula
retro
rok temu
Obecnie trwają w Polsce próby dyskredytacji lewicy i wszystkich dokonań,świadczeń społecznych kojarzonych z przemianami społecznymi od początku ich zaistnienia.Jeżeli te działania będa skuteczne powrócimy do reguł,zasad obowiązujących sprzed rewolucji przemian społecznych na rzecz wyzysku i gnębienia ludzi pracy.
Adolfina
rok temu
w obecnych czasach nie widziałam żeby jakiś policjant odważył się przeprowadzić staruszkę przez niebezpieczną ulicę, inaczej widać szkolono policję.
Chudy
rok temu
I to było to. Brak przymusu emerytalnego, silne więzi rodzinne i wzajemna pomoc pokoleń. Teraz wnuk/wnuczka nie pomoże babci, tylko czeka aż umrza i odziedziczy mieszkanie. Pracując obecnie 40 lat po studiach, odprowadzając 1000PLN składki enerytalnej powinno sie mieć 12000PLN x 40 lat = 480 000 PLN oszczędności. Albo wydawac je na bieżaco unikając koszmarnych rat kredytowych. Każdy wie najlepiej czego potrzebuje i na co wyda swoje pieniądze. A w systemie emerytalnym trzeba utrzymywać bandę urzedasów/nierobów i ich biura całe w marmurach. Z naszych składek.
pik
rok temu
zajmowali się aborcją nie emeryturami
Aro
rok temu
Niezrozumiałe to jest to że ktoś oczekuje wypłaty świadczeń osobom już niepracującym a nie powie skąd te pieniądze wziąć? Czy ci co osiągali wiek emerytalny mieli coś "odłożone"? Nie. Czyli ktoś się musiał na to złożyć. Kto?
Kika
rok temu
Mam znajomego sąsiada Anglika ma 1000 funtów emerytury państwowej i jeszcze z kilku filarów na które odkładał gdy pracowł, więc w Polsce całkiem dobrze mu się żyje bo na nasze warunki ma duże poniądze na dwie osoby, ale w UK może już nie byłoby tak różowo bo tam wszystko droższe.
bELaNYKj
gryj
rok temu
Na miejscu ówczesnych robotników byłbym komunistą. Może to było celowe działanie na rzecz światowych planów Rothschildów - rozszerzenia bolszewizmu.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić