67 mln aut z niebezpieczną wadą. Amerykańska firma nie zamierza ich naprawić

Organizacja ds. bezpieczeństwa drogowego, NHTSA żąda, by firma ARC Automotive wycofała z rynku 67 mln napełniaczy poduszek powietrznych. Powodem jest możliwa wada, która zdaniem NHTSA może skutkować śmiertelnymi obrażeniami.

Zdjęcie ilustracyjneZdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | General Motors
Aleksander Ruciński

Wszystko zaczęło się w 2015 roku od dwóch wypadków drogowych, podczas których doszło do pęknięcia napełniaczy poduszek powietrznych. Rok później w Kanadzie zgłoszono kolejne pęknięcie inflatora. Tym razem śmiertelne w skutkach.

Specjaliści z NHTSA rozpoczęli więc dochodzenie. Kwestią łączącą każdy w przypadków był pęknięty napełniacz firmy ARC, którego odłamki eksplodowały w kabinach pojazdów. Co było przyczyną pęknięć napełniaczy?

Zasada działania hybrydowych, nietoroidalnych napełniaczy ARC opiera się na połączeniu gazu i impulsu, który uwalnia go przez pojedynczy otwór, napełniając poduszkę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zostawił auto z otwartymi szybami. Nagranie kierowcy po śnieżycy w USA

Podczas dochodzenia NHTSA doszło do wniosku, że w niektórych przypadkach otwór mógł zostać zatkany przez zanieczyszczenia spawalnicze, co owocowało wzrostem ciśnienia wewnątrz inflatora i mogło prowadzić do jego rozerwania.

Nadmierne ciśnienie w inflatorze może spowodować jego pęknięcie, w wyniku czego fragmenty metalu zostaną z siłą wrzucone do kabiny pasażerskiej - czytamy w orzeczeniu.

W styczniu 2018 roku firma ARC uzupełniła proces produkcyjny o badanie boroskopem. Podziałało, gdyż jak dotąd nie odnotowano żadnych wad w napełniaczach wyprodukowanych po tym okresie.

Niestety nie oznacza to, że ARC postanowiło przyznać się do wcześniejszych błędów. 11 maja 2023 roku Steve Gold z ARC Automotive oficjalnie odrzucił ustalenia NHTSA.

Pomimo długiego dochodzenia, stanowisko agencji nie opiera się na żadnych obiektywnych wnioskach dotyczących istnienia wady, lecz raczej na hipotetycznych przypuszczeniach na temat zablokowania otworu przez żużel spawalniczy - czytamy w otwartym liście.

Gold argumentuje też, że zgodnie z amerykańskim prawem to producenci pojazdów, a nie elementów wyposażenia odpowiadają za wszelkie wady w ich produktach i ewentualne wycofanie ich z rynku. W związku z tym ARC nie zamierza ogłaszać akcji przywoławczej dla 67 mln inflatorów zamontowanych w przeszłości.

Część producentów faktycznie wzięła winę na siebie. Przykładem jest General Motors, które wezwało do serwisów prawie milion egzemplarzy Chevroleta Traverse, Buicka Enclave i GMC Acadia. Wcześniej, choć w znacznie mniejszej skali zrobił to także Ford, BMW i Volkswagen.

Przedstawiciele ARC podkreślają, że mimo negatywnej odpowiedzi na żądania NHTSA, wciąż czują się zobowiązani do współpracy z agencją w celu zrozumienia i rozwiązania problemu.

Wybrane dla Ciebie
Taki widok na 145. km autostrady A1. Utrudnienia dla kierowców
Taki widok na 145. km autostrady A1. Utrudnienia dla kierowców
Poruszające słowa Jurka Owsiaka o Litewce. "Nie miałem pojęcia, że był posłem"
Poruszające słowa Jurka Owsiaka o Litewce. "Nie miałem pojęcia, że był posłem"
Wzruszający widok. Tak wyglądało miejsce wypadku Litewki w dniu pogrzebu
Wzruszający widok. Tak wyglądało miejsce wypadku Litewki w dniu pogrzebu
Jak sadzić chrzan? Pamiętaj o tej zasadzie
Jak sadzić chrzan? Pamiętaj o tej zasadzie
Skazali ją za cudzołóstwo. Dramat Włoszki w Egipcie. "Boję się"
Skazali ją za cudzołóstwo. Dramat Włoszki w Egipcie. "Boję się"
Pogrzeb Litewki. Poruszające słowa księdza. "Złość, gniew, ból"
Pogrzeb Litewki. Poruszające słowa księdza. "Złość, gniew, ból"
Tak chce uhonorować Litewkę. Jezuita Grzegorz Kramer ma propozycję
Tak chce uhonorować Litewkę. Jezuita Grzegorz Kramer ma propozycję
Ponad 600 litrów rozpuszczalników w lesie. Strażacy zabezpieczyli teren
Ponad 600 litrów rozpuszczalników w lesie. Strażacy zabezpieczyli teren
Nie mogła wejść do mieszkania. w środku 5-latka. Wstrząsający finał
Nie mogła wejść do mieszkania. w środku 5-latka. Wstrząsający finał
Śmierć Litewki. Prawnik: "Nagonka" i "lincz". Kierowca dostał ochronę
Śmierć Litewki. Prawnik: "Nagonka" i "lincz". Kierowca dostał ochronę
Mieli "wysadzić się w powietrze". Kim Dzong Un mówi o "szczycie lojalności"
Mieli "wysadzić się w powietrze". Kim Dzong Un mówi o "szczycie lojalności"
Andrzej Poczobut chce wrócić na Białoruś. "Ryzyko uwięzienia jest bardzo duże"
Andrzej Poczobut chce wrócić na Białoruś. "Ryzyko uwięzienia jest bardzo duże"