"Nie było sensu iść do podologa". Monika Miller wrzuciła zdjęcie z wakacji

37

Ostatnio Monika Miller postanowiła wybrać się na wakacje do Turcji. Urlop oczywiście relacjonuje za pośrednictwem mediów społecznościowych. Pochwaliła się między innymi fotką z plaży, na której pozuje w bikini. Czym przykuła uwagę Turków?

"Nie było sensu iść do podologa". Monika Miller wrzuciła zdjęcie z wakacji
Monika Miller (AKPA)

Monika Miller jest wnuczką byłego premiera Leszka Millera. Nazwisko bez wątpienia otworzyło jej drzwi do świata show-biznesu. Monika wybiła się dzięki aktywnościom na Instagramie.

Uwagę przykuwa m.in. jej oryginalny wygląd. Miller uwielbia tatuaże, które pokrywają ogromną część jej ciała. Ponadto regularnie stawia na mocne makijaże.

Monika zyskała sporą rozpoznawalność. Na tyle dużą, że zaproszono ją nawet do jednej z edycji "Tańca z gwiazdami". Życie wnuczki byłego premiera nie jest jednak sielanką. Choćby ostatnio informowała o problemach zdrowotnych - zdiagnozowano u niej m.in. zaburzenia przełyku czy też problemy z oddychaniem.

Okazuje się, że to nieuleczalna dolegliwość i można jedynie złagodzić jej konsekwencje. Mam zaburzenia przełyku. Zaczęły się problemy z oddychaniem i wymiotowaniem. Potrafiłam wyjść na spacer i zwymiotować na siebie pięć razy po prostu. Ostatnie dziewięć miesięcy spędziłam na badanie tego, co mi jest. Nie jest to choroba, która jest uleczalna, ale można leczyć objawy - poinformowała Monika na Instagramie.

Monika Miller w Turcji. "Nie było sensu"

Gdy tylko kondycja zdrowotna Moniki uległa polepszeniu, celebrytka postanowiła wyruszyć do Turcji. Została tam zaczepiona przez jednego z fotografów. Na Instagramie zdradziła również, że... największą sensację wywołały jej stopy!

Na plaży zaczepił mnie hotelowy fotograf. Wszyscy są tu tacy mili! Wiem, wiem moje stopy stały się ostatnio sensacją. Nie było sensu iść do podologa, a potem łazić po ostrych kamieniach - zaznaczyła w instagramowym wpisie, do którego załączyła fotkę w skąpym bikini.
Trwa ładowanie wpisu:instagram
Zobacz także: Sklepy bez obsługi. Przyjmą się w Polsce? "Mamy kilkadziesiąt tys. klientów"
Autor: MDO
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić