Jak podaje PAP, do uderzenia miało dojść we wtorek ok. godz. 19.30. Dowodami mają być nagrania z monitoringu, a także ślady na skrzydle ukraińskiego samolotu.
Bezzałogowiec był wyposażony w materiał wybuchowy, jednakże nie eksplodował po uderzeniu w skrzydło. Odbił się od maszyny i spadł na płytę.
Z relacji "Die Zeit" wynika, że materiału wybuchowego nie znaleziono przy samym dronie. Miał znajdować się w pewnej odległości od niego.
Tygodnik podaje, że możliwe, iż materiał wybuchowy odpadł w trakcie uderzenia.
Dron z detonatorem na lotnisku w Lipsku
Jak przypomina PAP, w nocy z wtorku na środę samolot transportowy zderzył się z niezidentyfikowanym obiektem w pobliżu lipskiego lotniska. Samolot ostatecznie wylądował w Hanowerze. Tam stwierdzono jedynie niewielkie uszkodzenia.
Krótko wcześniej lotnisko w Lipsku wstrzymało operacje po znalezieniu na płycie, przy ukraińskim Antonowie, drona z detonatorem i materiałami wybuchowymi.