Tajwan wzmacnia obronę. Czeka na ruch Amerykanów
Prezydent Tajwanu Lai Ching-te liczy, że Stany Zjednoczone szybko zatwierdzą wart 14 mld dolarów pakiet uzbrojenia dla jego kraju. Przekonuje jednocześnie, że wzmacnianie obrony i sprzeciw wobec chińskich roszczeń nie oznaczają prowokacji, lecz działania mające zapewnić bezpieczeństwo Tajwanowi.
Najważniejsze informacje
- Tajwan czeka na zgodę USA na pakiet uzbrojenia wart 14 mld dol.
- Lai Ching-te ocenił, że rozbudowa obrony wyspy nie stanowi prowokacji wobec Chin.
- Parlament w Tajpej obciął budżet obronny, ale resort zaproponował dodatkowe 6,6 mld dol.
W czwartek Lai Ching-te spotkał się w Tajpej z zagranicznymi dziennikarzami i wrócił do sprawy amerykańskiego wsparcia wojskowego. Według doniesień prezydent Tajwanu uznał, że wyspa w dużym stopniu opiera odstraszanie na pomocy ze strony USA, która ma zniechęcać do ewentualnej inwazji.
Pakiet uzbrojenia o wartości ok. 14 mld dol. został zatwierdzony w styczniu, ale nadal czeka na akceptację prezydenta USA. Lai zaznaczył, że liczy na szybkie domknięcie tej procedury.
Tajwan się zbroi. Takie słowa po spotkaniu Trumpa z Xi Jinpingiem
Mamy nadzieję, że zakupy broni zostaną zatwierdzone tak szybko, jak to możliwe - podkreślił podczas spotkania.
Sprzedaż broni dla Tajwanu utknęła w USA
Władze w Tajpej z niepokojem przyjęły też niedawne słowa Donalda Trumpa. Po spotkaniu z Xi Jinpingiem w połowie maja w Pekinie prezydent USA nazwał sprzedaż broni Tajwanowi dobrą kartą przetargową. To ważny sygnał dla wyspy, bo Stany Zjednoczone nie utrzymują z nią oficjalnych relacji dyplomatycznych, ale mają prawny obowiązek dostarczania środków do samoobrony.
Realizacja styczniowego pakietu została jednak czasowo wstrzymana przez Pentagon. Pod koniec maja pełniący obowiązki sekretarza marynarki wojennej USA Hung Cao powiedział, że sprzedaż broni dla Tajwanu zatrzymano z powodu możliwych niedoborów związanych z trwającą wojną z Iranem. Dla Tajpej oznacza to kolejne opóźnienie w kluczowej sprawie.
Tajwan zwiększa wydatki na obronność
Lai przekonywał również, że odrzucenie zwierzchnictwa Chin i rozwijanie własnej obrony nie powinno być odczytywane jako eskalacja. - Obrona własnego bezpieczeństwa narodowego przez Tajwan i utrzymanie jego demokratycznego stylu życia, odmowa zaakceptowania zjednoczenia i rządów Komunistycznej Partii Chin nie powinny być postrzegane jako prowokacja - powiedział. Dodał, że to Chiny są główną siłą dążącą do zmiany status quo w Cieśninie Tajwańskiej.
Tajpej równolegle szuka pieniędzy na własne wojsko. Władze chcą zwiększyć nakłady do poziomu 3 proc. PKB, ale kontrolowany przez opozycję parlament zmniejszył proponowany budżet obronny wart 40 mld dol. o jedną trzecią. W odpowiedzi ministerstwo obrony zaproponowało w czwartek dodatkowy pakiet za 6,6 mld dol. na drony oraz sprzęt do nadzoru i ataków przybrzeżnych.