Kamera nagle najechała na Mateusza Borka. O jego geście zrobiło się głośno

Mateusz Borek był jednym z gości pierwszej gali Clout MMA. W pewnym momencie kamera najechała na niego, a dziennikarz zrobił wymowny gest.

Na zdjęciu: Mateusz Borek i Szymon MarciniakNa zdjęciu: Mateusz Borek i Szymon Marciniak
Źródło zdjęć: © Clout MMA

Podczas pierwszej gali Clout MMA nie zabrakło osobistości ze świata sportu. Zarówno w klatce, gdzie zaprezentowali się m.in. Tomasz Hajto, Błażej Augustyn, czy Zbigniew Bartman, jak również na trybunach. Widzowie mogli dostrzec na nich Mateusza Borka, który śledził wydarzenia na warszawskim Torwarze w towarzystwie Szymona Marciniaka.

Kiedy były piłkarz i ambasador federacji, Sławomir Peszko, odpowiadał na pytania prowadzącego, Arkadiusza "Pana" Pawłowskiego, kamery uchwyciły Borka, siedzącego obok Szymona Marciniaka, uznanego na świecie polskiego sędziego piłkarskiego.

Na pytanie Pawłowskiego o przyszłe angaże sportowców w Clout MMA, Peszko odpowiedział:

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie: To będzie bramka roku?! Takiego uderzenia nikt się nie spodziewał

Od dawna mówiłem, że czekam w oktagonie na...

W tym momencie, kamera pokazała Borka, który natychmiast wskazał palcem na Marciniaka. A ten gest wywołał masę spekulacji, choć trudno spodziewać się, by sędzia na tym poziomie zaangażował się we freak fighty. Nie jest jednak tajemnicą, że Marciniak trenuje sporty walki i jest częstym bywalcem tego typu gal.

Peszko jednak dokończył, że marzy mu się, aby w klatce zobaczyć Artura Boruca. Panowie doskonale znają się z piłkarskiego boiska, a Peszko wykonał już pewne ruchy, aby ściągnąć byłego bramkarza do klatki.

Nawet jestem po pierwszych wiadomościach z jednym dużym fighterem - Arturem Borucem. Bardzo bym chciał, żeby walczył. To wielka osobowość, zawsze miał coś do powiedzenia, był kapitanem. Ma za sobą kibiców Legii, przyjaciela boksera - Andrzeja Fonfarę. Nie wiem, czy ktoś spoza świata sportu wytrzymałby z Arturem dwadzieścia sekund w klatce - skomentował ambasador Clout.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie