Rzeź na ringu. Max Holloway mu nie popuścił

Max Holloway ma za sobą bardzo udany powrót do klatki UFC po dwóch porażkach w walkach mistrzowskich. "Blessed" rozprawił się z Calvinem Kattarą.

Holloway znów błyszczałHolloway znów błyszczał
Źródło zdjęć: © Getty Images

Początek walki Hollowaya z Kattarem był bardzo spokojny. Obydwaj wyprowadzali pojedyncze kopnięcia i ciosy proste. Później Holloway próbował zaskakiwać rywala atakami kombinacyjnymi.

W ostatnich 30 sekundach I rundy "Blessed" punktował rywala kolejnymi uderzeniami. Kattar wyraźnie nie mógł się odnaleźć.

Później Holloway nabierał pewności siebie. Radził sobie coraz lepiej i choć "The Boston Finisher" był aktywny na nogach, to skupiał się głównie na sferze defensywnej. Pod koniec drugiej rundy Holloway rozbijał Kattara łokciami. Były też mocne uderzenia pod siatką.

UFC. Holloway zdeklasował Kattara

Trzecia runda rozpoczęła się od ofensywy Kattara. Dokonał on próby klinczu. Holloway szybko uciekł z opresji i znów zaczął przeważać. Imponował świetną techniką i znakomitymi ruchami.

W czwartej rundzie Holloway był zdecydowanie lepszy. W następnej, ostatniej już odsłonie troszeczkę spuścił z tonu, ale i tak był lepszy i w pełni zasłużenie triumfował - przez jednogłośną decyzję sędziów (50-43, 50-43, 50-42).

Wybrane dla Ciebie