Krzysztof Kaczmarczyk| 

To dlatego odmówił walki z Najmanem. "Były telefony"

4

Paweł Fajdek swoich "relacji" z Marcinem Najmanem nie uważa za konflikt. Nasz młociarz kolejny raz jednak niejako uderzył w byłego boksera. Czy rozważa podjęcie tematu pojedynku z nim w oktagonie jednych z organizacji freak fightowych?

To dlatego odmówił walki z Najmanem. "Były telefony"
Marcin Najman i Paweł Fajdek (WP)

Wszystko rozpoczęło się na dobre w styczniu 2023 roku. Wtedy Marcin Najman przyznał, że Paweł Fajdek "mazał się" z powodu odległej pozycji w plebiscycie "Przeglądu Sportowego" na sportowca roku. Nasz młociarz nie zostawił tego bez odpowiedzi.

- Cieszę się, że jesteś, bo gdyby nie ty polskie dzieci nie wiedziałyby, kim nie warto zostawać. Nazywasz siebie "sportowcem", a jesteś po prostu karykaturą sportowca - odpowiedział mu w nagraniu, które opublikował w mediach społecznościowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: #dziejesiewsporcie: Zrobił to na siedząco. Po prostu magia

Najman miał swoje zdanie. W jego opinii Fajdek chciał wykorzystać jego osobę do podbicia sobie popularności ze względu na to, żeby zająć wyższe miejsce w plebiscycie. W jego opinii było to sprytne zagranie.

"Marcin, ulży ci"

Jak sytuacja pomiędzy Fajdkiem i Najmanem wygląda w chwili obecnej? Ten pierwszy nie nazywa tego konfliktem i wytłumaczył - w rozmowie na kanale YouTube "TVreklama" - o co chodzi.

- To nie jest konflikt. To są po prostu odpowiedzi na komentarze Marcina w moją stronę, o których on nawet nie pamięta. Ale tak jest, jak ktoś za dużo żyje w internecie, to później mu się pewne sytuacje gubią - stwierdził.

- Jeżeli ktoś mnie w jakimś stopniu obraża czy atakuje to mu odpowiadam - kontynuował swoją wypowiedź Fajdek, pięciokrotny mistrz świata w rzucie młotem.

34-latek nawiązał również do słów o "mazaniu się". Na zarzuty o to, że płakał, też miał swoje zdanie i komentarz. - Prawdziwy mężczyzna płaczu się nie boi - rozpoczął i zwrócił się konkretnie do Najmana.

- Marcin, jeżeli będziesz chciał, to popłacz sobie czasami. Może być nawet w poduszkę. Ulży ci, nie będziesz musiał robić afer w internecie. Będziesz szczęśliwszym człowiekiem - dodał.

Czy możliwe jest natomiast, że Fajdek i Najman staną ze sobą oko w oko w oktagonie? Młociarz przyznał, że już trzykrotnie dostał ofertę stoczenia jakiejkolwiek walki na galach freak fightowych, ale odmawiał.

- Były to telefony "na chwilę przed" - odpowiedział. - To nie są dla mnie rzeczy na tyle interesujące, żebym w trzy tygodnie wyszedł z kimś do oktagonu. Nie zależy mi na tym.

Dodał jednak, że w przyszłości różnie może być. Wszystkie jednak w odpowiednim czasie, należytym początku i po konsultacjach z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki. A czy z Marcinem Najmanem?

- Wątpię - odpowiedział krótko. Wcześniej ocenił też ostatnie występy Najmana w oktagonie. - Że prowadzi walki, to jest za dużo powiedziane. Wychodzi do oktagonu i na tym bym skończył. Idzie mu źle - wbił szpilkę byłemu bokserowi.

Z kim zatem i za ile stanąłby do pojedynku Paweł Fajdek? - Za bardzo dużą - tak odpowiedział na pytanie o sumę wpisaną do kontraktu. Rywalem z kolei miałby być "ktoś wartościowy, który w życiu coś osiągnął, a nie słynie z tego, że jest osobą z internetu".

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić