Tragiczna śmierć sportowców tuż przed igrzyskami. Jeden z nich spoczął w Krakowie
Przed nami XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie, których gospodarzem będzie Mediolan oraz Cortina d’Ampezzo. W całej historii zmagań na zimowych olimpiadach zginęło czworo sportowców. Troje z nich zanim jeszcze zapalono ogień olimpijski.
Najtragiczniejsze wydarzenia były tuż przed igrzyskami olimpijskimi w Innsbrucku w 1964 roku. Zginęło wówczas dwóch olimpijczyków - saneczkarz i narciarz alpejski.
Kazimierz Kay-Skrzypecki (1909-1964) był brytyjskim inżynierem, saneczkarzem pochodzenia polskiego, spokrewnionym z Jerzym Wojnarem (1930-2005, Cmentarz Służewski Nowy), polskim szybownikiem (trzykrotny rekordzista świata) i mistrzem świata w saneczkarstwie (1958 Krynica-Zdrój i 1961 Girenbad).
21 stycznia 1964 odniósł obrażenia podczas treningu na torze w Igls przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w 1964 w Innsbrucku. Zmarł dzień później w szpitalu i zgodnie z wolą rodziny został pochowany na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.
Również w trakcie przygotowań do igrzysk w Innsbrucku zmarł Ross Milne (1944-1964), 19-letni australijski narciarz alpejski. 26 stycznia zginął w czasie treningu zjazdowego. Jego młodszy brat, Malcolm Milne (ur. 1948), także był narciarzem alpejskim, uczestnikiem igrzysk olimpijskich w Grenoble (1968) i igrzysk Sapporo (1972). Ross pochowany jest na cmentarzu Myrtleford w Australii.
Śmierć drugiego saneczkarza
Nodar Kumaritaszwili (1988-2010) był gruzińskim saneczkarzem, synem Dato Kumaritaszwiliego, również saneczkarza i trenera. Jego kuzyn, Saba Kumaritaszwili brał udział w zimowych igrzyskach w Pekinie w 2022 roku.
Norad zginał w wyniku obrażeń doznanych podczas treningu na Whistler Sliding Centre. Było to 12 lutego 2010 roku tuż przed startem Zimowych Igrzysk Olimpiskich w Vancouver. Wypadł z trasy, uderzył z prędkością 144,3 km/h w stalową podporę zadaszenia. Pochowany został w Gruzji na cmentarzu w Bakuriani.
Nodar Kumaritashvili - Winter Olympics
Nicolas Bochatay (1964-1992), szwajcarski narciarz szybki, zginął podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Albertville w 1992 roku. Poniósł śmierć 22 lutego w wyniku zderzenia z ratrakiem w poranek finałów narciarstwa szybkiego, która była dyscypliną pokazową. Stracił równowagę na muldzie i wyleciał w powietrze, spadając na ratrak. Okazało się, że miał na sobie narty slalomowe a nie przeznaczone do jazdy szybkiej. Zajmował 13 miejsce w konkursie, jego wynik wynosił 210 km/h.
Był siostrzeńcem olimpijki Fernande Bochatay, która zdobyła brązowy medal w slalomie gigancie kobiet podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 1968 roku w Grenoble. Z zawodu był stolarzem, miał żonę i dwójkę dzieci. Pochowany został na cmentarzu Salvan w Szwajcarii.
Inne tragiczne śmierci sportowców zimowych
Peter Wirnsberger II (1968-1992). Był mistrzem świata juniorów w Bad Kleinkirchheim (1986) w kombinacji. W Pucharze Świata nie osiągnął większych sukcesów. Zginął 20 grudnia 1992 roku w Altenmarkt w wypadku narciarskim, po tym jak uderzył w drewniane ogrodzenie. Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) dodawała do jego nazwiska "II" by odróżnić go od bardziej znanego narciarza (srebrny medal na igrzyskach Lake Placid 1980 w zjeździe) o tym samym imieniu i nazwisku, z którym nie był spokrewniony.
Ulrike Maier (1967-1994) - austriacka narciarka alpejska, trzykrotna medalistka mistrzostw świata. Zginęła na kilkanaście dni przed startem igrzysk olimpijskich w Lillehammer.
Ulrike Maier - Garmisch-Partenkirchen 29.01.1994
Zmarła w szpitalu w Murnau am Staffelsee po fatalnym w skutkach zjeździe w zawodach Pucharu Świata w Garmisch-Partenkirchen. Przy szybkości ok. 120 km/godz. straciła równowagę, upadła i złamała kark o zaspę śnieżną. Osierociła czteroletnią córkę Melanie. Pochowano ją w rodzinnej miejscowości Rauris.
Matilde Lorenzi - niespełna 20-letnia włoska narciarka alpejska zginęła tragicznie 28 października 2024 roku w skutek upadku w trakcie sesji treningowej na stoku Grawand G1 w Val Senale. Uderzyła twarzą w zamarznięty stok i doznała ciężkiego urazu mózgu. Zmarła mimo szybkiego przetransportowania do szpitala. Została pochowana w Valgioie nieopodal Turynu.
18-letnia Margot Simond, narciarska mistrzyni Francji juniorów w slalomie, zginęła 24 kwietnia 2025 roku podczas treningu w Val d'Isere. Była reanimowana na stoku. Okoliczności śmierci badała prokuratura w Albertville.