Ledwo mieszczące się ławki i brak światła. W takich warunkach uczą się dzieci w krakowskim LO z tradycjami
Zaduch, brak wentylacji i naturalnego światła, a do tego kiszkowaty kształt sali, której nie da opuścić się na wypadek pożaru. Zbulwersowany rodzic ucznia zobaczył klasę na poddaszu prestiżowego liceum w Krakowie, do której trafiło jego dziecko i nie wytrzymał. O sprawie napisała Gazeta Krakowska.