Dwa ciała w lesie w Niemczech. To Ukrainka i jej 2-letnia córka. Pomagali im w Polsce. "Wymagała troski"
Tragedia, która wydarzyła się pod koniec czerwca w Niemczech, ma swój początek w Polsce. Luba - Ukrainka, która wraz z rodziną uciekła przed wojną z Donbasu, przez kilka lat próbowała ułożyć sobie życie w naszym kraju. Przebywała m.in. we Wrocławiu, Gdańsku i Krakowie, a po wyczerpaniu możliwości, ponownie wyjechała do Niemiec. Tam, niedługo później, doszło do brutalnego morderstwa jej i jej rocznego dziecka. - To od początku była taka rodzina, która wymagała sporej uwagi, sporej troski – mówi w rozmowie z o2.pl Piotr Rykowski z Fundacji Medyczna Solidarność we Wrocławiu, który pomagał ukraińskiej rodzinie przez 2 lata.