Nie żyje młodzieniec Putina. Tak wyglądała ostania rozmowa z domem
Roman Akimow jest jak do tej pory najmłodszym rosyjskim żołnierzem, który zginął na wojnie w Ukrainie. Miał zaledwie 18 lat. Jego zrozpaczona rodzina nie może pogodzić się ze stratą "bystrego, przemiłego" nastolatka, którego największym marzeniem od dziecka była służba ojczyźnie. Opowieść bliskich zmarłego rzuca nowe światło na rzeczywistość młodych rosyjskich wojskowych, mamionych przez reżim Putina.