"Brak maseczki grozi śmiercią". Wirusolog dobitnie o COVID-19

Gdy statystyki zakażeń bija kolejne rekordy, znalezienie skutecznej metody na powstrzymanie pandemii staje się palącym problemem. Rozwiązanie może być bardzo proste, co tłumaczy wirusolog, prof. Włodzimierz Gut.

maseczki
Źródło zdjęć: © Beata Zawrzel
Łukasz Michalik

Zdaniem eksperta powszechne noszenie maseczek to jeden z kluczowych sposobów na powstrzymanie rozprzestrzeniania się koronawirusa SARS-CoV-2. Jest jednak istotne zastrzeżenie – maseczki muszą być noszone i używane poprawnie. Zgodnie z zaleceniami powinny osłaniać nos i usta.

Istotna jest także kondycja samej maseczki. Jeśli nosimy jedną przez cały dzień, narażamy się nie tylko na dyskomfort związany z zawilgoceniem, ale także na kontakt z licznymi patogenami.

Jak zauważa prof. Gut, maseczka nie jest barierą dla koronawirusa czy innych wirusów. To miejsce, gdzie osadzają się wydalane przez użytkownika aerozole.

W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że brak maseczki grozi śmiercią, ale naprawdę to bardzo duże uproszczenie. To, że ktoś nie nosi maseczki, zwiększa ryzyko zachorowania, a to z kolei zwiększa ryzyko przedwczesnego zgonu – tłumaczy wirusolog.

Maseczki trzeba więc nosić w sposób zalecany przez specjalistów. Należy je m.in. często zmieniać i pamiętać, żeby zasłaniały nie tylko usta, ale też nos.

Wybrane dla Ciebie