To jedno z najważniejszych miejsc na Litwie. "Krzyże są dosłownie wszędzie"
Wzgórze Krzyży to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na Litwie. Jedna z czytelniczek o2.pl, pani Ania, wybrała się w podróż po tym kraju, a jednym z punktów jej wyjazdu było właśnie zwiedzanie tego słynnego wzgórza. Miejsce znajduje się w północnej części Litwy, niedaleko miasta Szawle. Od Wilna dzieli je około 220 kilometrów, więc trzeba liczyć mniej więcej 2,5–3 godziny jazdy samochodem.
Na pierwszy rzut oka Wzgórze Krzyży może wydawać się niewielkie, ale po podejściu bliżej robi duże wrażenie. Na wzniesieniu i wokół niego stoją tysiące krzyży różnej wielkości. Są tam krzyże drewniane, metalowe, małe krzyżyki, różańce, figurki i pamiątkowe tabliczki. Ludzie zostawiają je w różnych intencjach, dlatego miejsce ma nie tylko religijny, ale też symboliczny charakter.
Z daleka wyglądało dość niepozornie, ale gdy podeszliśmy bliżej, widać było, jak wiele krzyży znajduje się na wzgórzu. Są dosłownie wszędzie. Każdy jest inny i ma swoją historię – relacjonuje czytelniczka o2.
Zwiedzanie Wzgórza Krzyży jest darmowe. Opłata dotyczy jedynie parkingu. Jak przekazała nam czytelniczka, za samochód osobowy trzeba zapłacić 2 euro. Z parkingu do samego wzgórza prowadzi wygodna droga, a dojście zajmuje około 10 minut. Przy parkingu znajdują się stoiska z pamiątkami, przy których można kupić m.in. krzyże, różańce, magnesy i drobne upominki z Litwy.
Na straganach można kupić pamiątki, ale też krzyże przeznaczone do zostawienia na wzgórzu. Wiele osób właśnie tak robi. Kupuje krzyż, zanosi go na miejsce i zostawia w swojej intencji – relacjonuje turystka z Polski.
Wzgórze Krzyży jest ważnym miejscem dla Litwinów. Przez lata stało się symbolem wiary, pamięci i przywiązania do własnej historii. Szczególne znaczenie miało w czasach sowieckich, gdy krzyże były usuwane, a mimo to mieszkańcy przynosili kolejne. Dziś przyjeżdżają tu pielgrzymi i turyści z wielu krajów.
To nie jest typowa atrakcja turystyczna. Bardziej miejsce, które ogląda się w ciszy i z pewnym szacunkiem. Największe wrażenie robi liczba krzyży, których jest ponad dwieście tysięcy i świadomość, że każdy z nich zostawiony jest tu przez jakąś osobę, z jakąś konkretną myślą – podsumowuje czytelniczka.
Jestem absolwentką geografii na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie oraz studiów podyplomowych z dziennikarstwa i public relations. Od 2016 roku pracowałam jako copywriter, tworząc treści dla sklepów internetowych oraz na portale tematyczne. Doświadczenie w pracy w mediach zdobywałam od 2020 jako autor treści o tematyce ogrodowej, budowlanej oraz zwierzęcej. Najbardziej interesują mnie tematy związane z pielęgnacją ogrodu, kulinariami oraz poradami domowymi. Wolny czas poświęcam na poznawanie kultury i historii Armenii, naukę języka ormiańskiego oraz tworzenie i pielęgnację własnego ogrodu.