Uczniowie mają dosyć turystów. Nie mogą przez nich dojechać do szkoły

Przedłużające się lato oraz trwające wciąż urlopy sprawiają, że pociągi jadące na Hel wciąż pękają w szwach. Taki stan nie cieszy tamtejszych uczniów, którzy wprost narzekają na problemy z dojazdem do szkoły. "Idąc na pociąg, nie można mieć pewności czy w ogóle się wsiądzie" - narzekają młodzi ludzie.

Pociągi na Hel pękają w szwach nawet we wrześniuPociągi na Hel pękają w szwach nawet we wrześniu
Źródło zdjęć: © archiwum o2.pl

Nie zna życia, kto choć raz nie próbował bez tłoku latem dostać się pociągiem z Gdańska na Hel. Ale co, gdy taka podróż w wypchanym po brzegi pociągiem staje się naszą codziennością?

O tym, jak z uciążliwymi dojazdami do szkoły muszą radzić sobie w początkach września uczniowie Powiatowego Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Pucku pisze dziennik "Fakt".

Przedłużające się lato, sprawia, że turyści wciąż korzystają z pięknej pogody i chętnie wybierają się nad polskie morze. Powodzeniem wśród nich cieszą się wycieczki podmiejskim pociągiem na Półwysep Helski.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rekordowo wysokie ceny nad morzem? Ekspert o "specyficznym roku"

Problem w tym, że to właśnie w Pucku znajdują się dwie szkoły średnie, do których dojeżdżają uczniowie z innych miejscowości. O tym, jak wygląda ich poranna podróż do szkoły na łamach "Faktu" opisał uczeń z Władysławowa.

Wakacje się kończą, rok szkolny zaczyna, a nic się nie zmienia w pociągach. Co może pójść nie tak? Rano całe pociągi są po drzwi wypełnione uczniami i wczasowiczami. Do takiego stopnia, że idąc na pociąg, nie można mieć pewności czy w ogóle się wsiądzie - skarży się uczeń na łamach "Faktu".

I dodaje, że problem zaczyna się już wczesnym latem, gdy w cieplejsze miesiące wczasowicze przyjeżdżają nad morze już w maju. A mimo to, w miejskich pociągach jadących na Hel często nie działa klimatyzacja i do połowy czerwca podstawiane są krótsze składy.

Ludzie zaczynają przyjeżdżać na odpoczynek. Do szkoły jeszcze dużo osób chodzi. Pociągi do połowy czerwca są króciutkie. Raz gorąco, raz zimno, czyli cały czas w pociągu grzeją, bo dlaczego nie - zżyma się uczeń cytowany przez tabloid.
Wybrane dla Ciebie