Kamil S. Sikora| 

Nowa plaga w Polsce. Zarazić można się nawet w restauracji

83

Może powodować bóle brzucha, biegunki, wyniszcza jelita. Do zakażenia tą niebezpieczną bakterią dochodzi bardzo łatwo. Lekarka ostrzega przed nową plagą w Polsce. Dowiedz się jak uniknąć clostridiozy.

Nowa plaga w Polsce. Zarazić można się nawet w restauracji
clostridiozą można zarazić się, jedząc w restauracji (Licencjodawca, morofoto)

Clostridium difficile jest bakterią beztlenową, która wywołuje poważne infekcje przewodu pokarmowego, a w skrajnych przypadkach może nawet uszkodzić jelita.

Do objawów clostridiozy można zaliczyć takie dolegliwości jak wodnista biegunka, ostry ból brzucha, gorączka czy niedrożność jelit. Pacjentki mające dzieci, które doświadczyły tego schorzenia, porównały stopień bólu do bólów porodowych.

Wcześniej w grupie podwyższonego ryzyka znajdowały się głównie osoby przebywające w szpitalu. Eksperci ostrzegają, że obecnie tym ciężkim schorzeniem można się zarazić, nawet jedząc obiad w restauracji. Jedną z ofiar bakterii Clostridium difficile jest dietetyk kliniczny dr n. med. Hanna Stolińska, która o walce z chorobą postanowiła opowiedzieć w rozmowie z WP abcZdrowie.

Prawdopodobnie zaraziłam się od jednego z moich pacjentów, którzy korzystali z mojej toalety albo w restauracji od osoby, która przygotowywała dla mnie jedzenie. Mam duże wątpliwości co do respektowania zasad higieny panujących w restauracjach, mimo tzw. książeczek sanepidowskich - powiedziała lekarka.

Dr Stolińska przyznała, że od kilku miesięcy musi borykać się z tym schorzeniem. Przeżyła prawdziwy koszmar, a leczenie kosztowało ją ok. 20 tys. złotych. Na początku grudnia ubiegłego roku zaczęła skarżyć się na wysoką gorączkę (prawie 40 stopni Celsjusza), silną biegunkę oraz ostre bóle brzucha. Kiedy trafiła na SOR, lekarze na początku sądzili, że cierpi na perforację wyrostka robaczkowego i zapalenie otrzewnej. Pacjentka była bardzo osłabiona, odczuwała ból w całym ciele i co najgorsze - miała niedrożne jelito.

Leki, które podawano jej w szpitalu, sprawiły, że po tygodniu jej stan się poprawił, ale niestety po trzech tygodniach nastąpił nawrót choroby i pogłębienie objawów. Takich nawrotów przeżyła w sumie cztery. Najlepszą metoda na walkę z clostridiozą okazał się przeszczep kału czyli bakterioterapia fekalna. Lekarka przyznał, że przeszła kilka takich zabiegów, które w końcu dały jaj nadzieję na wyzdrowienie. Zdaniem dr Stolińskiej tego rodzaju terapia jest przyszłością medycyny, chociaż w naszym kraju nie jest jeszcze dostatecznie rozwinięta.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić