Ewakuowali lotnisko z powodu zabawki erotycznej

Z powodu nieporozumienia ewakuowano jeden z terminali w porcie lotniczym Berlin-Schönefeld.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP | THORSTEN WAGNER
Dagmara Smykla-Jakubiak

Pracowników lotniska zaniepokoiła "podejrzana zawartość" bagażu. W czasie prześwietlenia torby promieniami rentgenowskimi zobaczyli coś, co wyglądało jak granat ręczny - poinformował "Independent".

Natychmiast ewakuowano podróżnych. Ogłoszono alarm i zamknięto jeden z terminali lotniska. W tym czasie funkcjonariusze ostrożnie badali zawartość torby.

Właściciel wykręcał się od odpowiedzi. W czasie rozmowy z policją powiedział tylko, że przewozi "techniczne rzeczy".

Dopiero po godzinie się wyjaśniło. Po dochodzeniu z udziałem pirotechników w końcu okazało się, że rzekomy granat był tak naprawdę wibratorem, który 31-latek kupił swojej dziewczynie. Policja przypuszcza, że z powodu zażenowania nie powiedział o tym od razu.

Mógł kontynuować podróż. Zdenerwowanemu mężczyźnie pozwolono kontynuować podróż wraz z prezentem dla partnerki, a terminal został ponownie otwarty.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz także: Rekin przy plaży. Ewakuacja na Majorce

Wybrane dla Ciebie