Kot rabuś hitem sieci. Internauci nie mieli litości

Użytkowniczka Twittera o pseudonimie Jaimee zauważyła zwierzę zamknięte na noc w jednym z działów banku Halifax w Liverpoolu.

Obraz
Źródło zdjęć: © twitter.com/mikkel5en | Jaimee

Zdjęcia futrzaka opublikowała w sieci. Polubiło je prawie 18 tys. osób.

Obraz
© twitter.com/mikkel5en | Jaimee

Od razu posypały się niewybredne komentarze. Internauci nie zostawili na niedoszłym rabusiu suchej nitki.

Powinna ich tam być para.

To mógł być pracownik. W swoim budynku zatrudniam kocich pracowników.

Wiele alarmów nie reaguje na tak niską wagę.

To czyni tego kota idealnym rabusiem.

Mamy zakładników.

A jak zakończyła się historia kota? Nie wiadomo. Jaimee zrobiło się szkoda czworonoga, więc zadzwoniła do organizacji broniącej praw zwierząt. Pracownicy kazali jej zostawić na drzwiach karteczkę z wiadomością, że w środku jest kot, żeby bankierzy rano go wypuścili. Następnego dnia zwierzę zniknęło. Nikt z banku nie zadzwonił do Jaimee, by podzielić się z nią szczegółami uwolnienia "rabusia". Pozostaje mieć nadzieję, że kot ze wstydu nie schował się w innym miejscu.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie