Dramat w Niemczech. Tygrys uciekł z wybiegu. Jest finał sprawy

W Niemczech tygrys uciekł z prywatnego wybiegu i wcześniej ranił 73-letniego mężczyznę. Policja odnalazła zwierzę w ogródkach działkowych i zastrzeliła je, tłumacząc decyzję bezpieczeństwem ludzi.

.Dramat w Niemczech. Tygrys uciekł z wybiegu. Jest finał sprawy
Źródło zdjęć: © Getty Images, fot. Adobe Stock
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Tygrys uciekł w niedzielę z prywatnego wybiegu w dzielnicy DOlzig w pobliżu Lipska.
  • Wcześniej zaatakował i ranił 73-letniego mężczyznę, który przebywał w zagrodzie.
  • Policja zastrzeliła drapieżnika w ogrodach działkowych; zapowiedziano też użycie drona, by potwierdzić, że inne zwierzęta nie są na wolności.

Zdarzenie miało miejsce w Schkeuditz, niedaleko Lipska. W niedzielę 17 maja z prywatnego wybiegu w strefie przemysłowej uciekł tygrys. Zwierzę stanowiło zagrożenie dla ludzi. Według informacji niemieckiego MDR na miejsce wezwano służby. Akcja zakończyła się tym, że tygrys został zastrzelony, aby opanować niebezpieczną sytuację.

Policja poinformowała MDR, że przed ucieczką tygrys zaatakował człowieka. Poszkodowany to 73-letni mężczyzna, który został ranny. Znajdował się on na terenie zagrody, ponieważ pomagał przy zwierzętach. Rannego przewieziono do szpitala.

Do ucieczki doszło około godziny 13:00. Służby badają, jak dokładnie tygrys uciekł z prywatnej hodowli. Policja podkreśla, że inne zwierzęta nie wyszły z wybiegu i sytuacja została opanowana.

Ma 31 lat i firmę wartą 11 mld dol. Polak walczy o talenty z Muskiem

Policjanci odnaleźli tygrysa na terenie ogródków działkowych. Jak wyjaśniła rzeczniczka policji, zwierzę zostało zastrzelone dla ochrony ludzi, ponieważ miejsce to jest często odwiedzane. Nie było czasu, aby czekać na przyjazd weterynarza, a szybka reakcja była konieczna. Według służb nie było też możliwości przeprowadzenia ewakuacji.

Został zastrzelony dla ochrony właścicieli ogródków i osób, które w tym czasie przebywały na miejscu - wyjaśniła rzeczniczka Susanne Lubcke.

Aby sprawdzić, czy w okolicy nie ma innych dzikich zwierząt, policja zapowiedziała kontrolę terenu przy użyciu drona. Działania mają potwierdzić, że żadne kolejne tygrysy lub inne niebezpieczne zwierzęta nie znajdują się poza ogrodzeniem i nie stanowią zagrożenia.

Tygrys uciekł z wybiegu. Organizacja zabrała głos

Tygrys pochodził z prywatnego obiektu prowadzonego przez 73-letniego Carmena Zandera. W przeszłości wobec właścicielki pojawiały się zarzuty dotyczące hodowli zwierząt, o czym informuje MDR.

Do sprawy odniósł się także Peter Hoffken z organizacji PETA. Podkreślił, że była to tragedia, której można było uniknąć, a organizacja wcześniej zgłaszała problemy z bezpieczeństwem do urzędu weterynaryjnego w Nordsachsen. Dodał, że sytuacja powinna być sygnałem alarmowym, a zwierzęta mogą zostać przeniesione do specjalnego ośrodka opieki.

Wybrane dla Ciebie