Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
ESO
|

Bosacka pokazała "paragon grozy" znad morza. 170 zł za rybę!

108
Podziel się:

Pogoda sprzyja wyjazdom nad polskie morze i w góry. Katarzyna Bosacka pokazała kolejne "paragony grozy" z majówkowych wypadów Polaków. Patrząc na rachunki, które otrzymała dziennikarka, można się przerazić.

Bosacka pokazała "paragon grozy" znad morza. 170 zł za rybę!
Paragon znad morza (@EkoBosackaTV, Facebook, Pixabay)

Od kilku miesięcy drożeje niemal wszystko. W kwietniu tego roku ceny w Polsce były o 2 proc. wyższe niż w marcu. Kwietniowa inflacja osiągnęła rekordowy poziom 12,3 proc. w skali roku. Jak sytuacja gospodarcza wpłynęła na ceny w restauracjach?

Znana dziennikarka Katarzyna Bosacka opublikowała w mediach społecznościowych kolejne "paragony grozy", które dostała od swoich czytelników w ostatnich dniach. Wielu autorów zdjęć otwarcie przyznaje, że jest szoku, jak szybko rosną ceny w lokalach.

Cały czas dostaję od Was wiadomości z informacją, ile zapłaciliście za dany obiad czy napoje podczas majówkowego wypoczynku. Piszecie, że jesteście w szoku, że ceny tak podskoczyły. Ale dostaję również informacje, że w niektórych miejscach ceny są takie same jak rok temu, co napawa optymizmem - przekazała Katarzyna Bosacka na Facebooku.

Dziennikarka pokazała dwa paragony z kawiarni i dwa z restauracji. Pani Anna za 3 małe ciastka w przydrożnej cukierni zapłaciła aż... 51,78 zł.

Ja myślałam, że to żart, jak dostałam ten rachunek. Nie było żadnych cen przy produktach, więc się skusiłam - napisała pani Anna w wiadomości do Katarzyny Bosackiej.

Inny obserwator dziennikarki za dwie sztuki halibuta (po 65 zł) oraz porcję frytek zapłacił w Kołobrzegu 139,50 zł.

Kolejny z paragonów opiewa na kwotę 279,50 zł. Zamówienie w jednej ze smażalni ryb w Jastarni zawierało: 2 żurki (po 21 zł), 2 porcje halibuta (170 zł za kilogram), 2 porcje frytek (po 11 zł), 2 bukiety surówek (po 11 zł) i 2 piwa grzane (po 16 zł).

Czwarty paragon pochodzi z restauracji z Krakowa. Za pięć deserów oraz napoje zapłacono 217 złotych.

Bosacka dodała, że nie otrzymała tym razem wiadomości z paragonem, który pokazywałby "atrakcyjną" cenę za obiad czy deser "na mieście".

Wszystko drożeje, a co za tym idzie, restauratorzy muszą podwyższać swoje ceny – nic w tym dziwnego. Warto jednak przed zakupem zerknąć na cennik albo sprawdzić, ile może ważyć kawałek ryby, bo cena podawana jest zazwyczaj na 100 g, a my w pośpiechu możemy nie zwrócić na to uwagi. Bądźmy świadomymi konsumentami – apeluje Katarzyna Bosacka.

Pod wpisem dziennikarki pojawiły się setki komentarzy. Internauci zwracają uwagę, że drogo jest nie tylko w restauracjach, ale także w sklepach.

Ja nie muszę oglądać paragonów z restauracji. Mam paragony grozy ze zwykłych, codziennych zakupów - podkreśliła oburzona internautka.
Wyjście do restauracji będzie luksusem. A gotowanie w domu będzie wymagało ogromnych umiejętności zarządzania budżetem - napisała inna osoba.
Zobacz także: Obejrzyj także: Prezes NBP do zmiany? "Zabiera wiarygodność całej polityce gospodarczej"
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(108)
550 plus
4 dni temu
a za PEło mało było kogoś stać na wakacje.
Kujawiak
1 tyg. temu
Te ceny to chory wymysł sprzedających. Chcą zarobić miliony w krótkim czasie zasłaniając się inflacją. Szkoda że ci kretyni nie pomyśleli o tym że sami ją napędzają swoimi kosmicznymi cenami
Krzysztof Now...
2 miesiące temu
Więcej socjalizmu, więcej "plusów", więcej pomocy i opieki ze strony rządu. Pieniądze za darmo dostawać to "tak", ale rachunki płacić to "nie". Płaczcie i płaćcie.
qwerty
2 miesiące temu
a kto ci pindo kazał kupować sama chcesz zarabiać miliony ale płacić wszystkim grosze
Bronka z dale...
2 miesiące temu
Głupia zapłaciła za dwie porcje żurku, halibuta, sóróweczki, frytki i grzane browarki 279,50 zł? No nie. Za tą kasę przecież mogła sobie kupić z kilogram czereśni i popluć pestkami.
sarna
2 miesiące temu
Przeczekać w domu i nie dawać się okradać przez cwaniaków .
Gosia
2 miesiące temu
Dziś mojego ukochanego pieska nie ma już z nami. Stać mnie na wakacje all inclusiv. Dzieci już dorosłe, żyją własnym życiem. Ale pamięć zostanie ze mną na zawsze o tych wakacjach z moimi dzieciakami i suczką Kają.Jedyną moją, ukochaną....Piękne to były chwile, lata....
Gosia
2 miesiące temu
Kiedyś, kiedy miałam małe dzieci, jeździliśmy nad morze i oszczędzaliśmy na czym się dało. Gotowałam obiady, robiliśmy sami śniadania i kolacje. Ale nie oszczędzaliśmy na przyjemnościach typu lody czy gofry. Zabieraliśmy na dach cztery rowery i to była rozrywka. I oczywiście nasz ukochany pies też jeździł z nami. Nie było luksusów, skromny i ciasny domek.....Ale moje dzieci do dziś wspominają te wakacje z błyskiem w oku. To jest cudowne......
szaszłyk
2 miesiące temu
Halibut tusza a halibut filet to ta sama ryba??? :)) "Paragony grozy z nad morza"... Jakoś na wieprzowinę w górach nikt się nie skarży...
Pollls
2 miesiące temu
Siedzieć w domu a nie korki szrotami robić na autostradzie! I płakać, że nie dostali żarcia jak zwykle 500 plusy za darmochę!Do roboty! To nie będzie czasu na głupoty i narzekanie.
Straszne
2 miesiące temu
A po ile dzisiaj woda na airport w wawie?
minekra
2 miesiące temu
Podziękujmy za to rządowi i jego pato wyborcom
Zasługujecie
2 miesiące temu
A ja przed chwilą kupiłem klocki lego z "Powrotu Do Przyszłości" za 1600zł i kto mi zabroni? Chcieliśta socjalizmu to mata. Pan się zaopiekował i michę ryżu łaskawie podarował.
Pięcset minus
2 miesiące temu
Dostaliśta 500+ to mata za co płacić duze rachunki
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić